Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2015

Renata Kosin - "Tajemnice Luizy Bein"

źródło

TYTUŁ: Tajemnice Luizy Bein
AUTOR: R. Kosin
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2014
STRON: 528

Na rynku w miasteczku Wartembork odkopano cmentarz, na którym zostali pochowani mnisi z tutejszego klasztoru a te tereny kiedyś należały do klasztoru, ale nie to było dziwne, wśród nich pochowana była kobieta z dzieckiem. Jak głosi tutejsza legenda kobieta to Luiza Bein, która pomagała w klasztorze chorym i sama umarła, ale skąd dziecko? Kim ono było? - badania wskazują na ich pokrewieństwo. Ale jak wiadomo syn Luizy po jej śmierci wyjechał z ojcem do Szwajcarii - trzeba dokładniej zbadać tę sprawę, nie tylko dziecka, ale i życie samej Luizy, o której potomkowie nie chcą wspominać. Co takiego zrobiła? Czego się dopuściła by o niej nie wspominano? Kim naprawdę była?

Klara Figiel wyjeżdża do Szwajcarii do Alexa Beina, praprawnuka Luizy Bein, chce by pomógł  jej rozwiązać tajemnice Luizy Bein i jej dziecka. Wiadomość o dziecku wstrząsa Alexem, sam nie wie kim ono może być, ale ma mały zasób wiadomości o swojej rodzinie, musi prosić o pomoc mamę i swoją przyrodnią siostrę która ma wszystkie zapiski i dokumenty ojca który zmarł. Jego ojciec i dziadek (syn Luizy) starannie dbali o przeszłość rodziny i rodzinne pamiątki, a wśród nich stare wydanie Biblii - nawet Alex nie wie jak jest ona cenna i co zawiera. Zgadza się pomóc Klarze, sam też chce poznać przeszłość rodziny - nawet nie wiedzą jakie niebezpieczeństwa ich czekają - pościgi, włamania, napady, kradzieże, morderstwa - a to wszystko by poznać przeszłość i zdobyć skarb.
Klara nie robi tego też bezinteresownie, poprosiła ją o to jej ciocia Józefina, która była związana z majątkiem po Luizie, mieszkała tam, i chce z dworu coś wydostać co zostało dawno temu schowane - ale sama nie wie co to jest, niestety Klarze się to nie udaje, zostaje napadnięta a zawiniątko skradzione. 
Klara i Alex będą grzebać w przeszłości, odkryją tajemnice nie tylko Luizy, ale także obu rodzin, gdzie niektórzy zapłacili za nie życiem.

Moje drugie spotkanie z Renatą Kosin, ale jakże inne od pierwszego. Pierwsze "Mimo wszystko Wiktoria" gdzie książka okazała się lekka, przyjemna i z humorem, natomiast "Tajemnice Luizy Bein" to książka trzymająca w napięciu, gdzie historia przeplata się z wątkiem kryminalnym i małymi rozterkami miłosnymi oraz rodzinne tajemnice które czekają na odkrycie. Akcja pędzi i mamy nieoczekiwane jej zwroty, dzięki czemu czytelnik się nie nudzi i chce czytać dalej by poznać wszystkie tajemnice. Ale czy je poznamy? Zakończenie pokazuje nam wprost przeciwnie, że tak naprawdę przygoda dopiero się zacznie, jestem bardzo ciekawa drugiej części którą na pewno przeczytam. Bohaterowie ciekawi i wyraziści, język prosty, czyta się szybko i z ciekawością, a odkrywanie tajemnic i podążanie tropami tylko zaostrza nasz apetyt na następną część, jestem bardzo zadowolona z lektury i gorąco Wam ją polecam.

Moja ocena: 5/6

Luiza Bein

Tajemnice Luizy Bein / Kołysanka dla Rosalie


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

czwartek, 22 października 2015

Wiesława Bancarzewska - "Noc nad Samborzewem"

źródło
TYTUŁ: Noc nad Samborzewem
AUTOR: W. Bancarzewska
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2015
STRON: 448

"Noc nad Samborzewem" to trzecia cześć przygód Anny Duszkowskiej, która odkryła sposób by przenieść się w czasie z możliwością powrotu :) tam znalazła to czego nie mogła znaleźć w współczesnym sobie świecie: miłość, zrozumienia, rodzinę.  Czuła że te czasy są dla niej odpowiednie, choć lubi korzystać z udogodnień współczesnych :) Swoją podróż zaczęła od roku 1932, teraz zbliża się wrzesień 1939 - czas kiedy świat bardzo się zmieni, a krew spłynie ulicami, Anna się boi, przecież bardzo dobrze wie co będzie się działo, ale zostaje ...

Wybuchła wojna, Olek poszedł walczyć, a Anna została w Annopolu, wraz z córką Walentyną, służącą i kucharką radziły sobie bardzo dobrze, choć wiedziały że trudny czas dopiero nadchodzi. Niedługo potem Anna została wysiedlona z domy, znalazła małe mieszkanko w niedalekim Samborzewie, w kamienicy gdzie ludzie pomagali sobie i żyli w zgodzie, to Annę bardzo cieszyło. Samotność byłaby nie do zniesienia, a tak codzienne ciężkie dni miały promyk słońca. Pracowała jako sekretarka i tłumaczka Niemca który zajął Annopol. Było ciężko, brak: jedzenia, węgla, ciepłej odzieży i butów na zimę - na te braki Anna miała swoje sposoby, modrzew bardzo jej w tym pomagał, a ona w zamian pomagała sąsiadom i znajomym. Niestety na: łapanki, gestapo, donosicieli, śmierć - Anna nie mogła nic poradzić, starała się pomagać. Tęskniła za mężem.
Pewnego razu podczas spaceru Anna zauważyła leżącego rannego sąsiada - Dominika, kawalera, przed wojną był naczelnikiem stacji PKP w Samborzewie, teraz pracuje jako zwrotniczy, podkochuje się w Annie. Jego stan jest ciężki, Anna podejmuje decyzję - przenosi Dominika do roku 2011 i ratuje mu życie. Teraz musi żyć podwójnie, w 2011 i 1942. W między czasie coraz bardziej zbliżają się do siebie z Dominikiem, a on patrzy w nią jak w obrazek - ale ona ma męża, którego kocha.

Czy uda się im przeżyć wojnę? Czy Anna doczeka się powrotu Olka? Czy Dominik pozna współczesny świat? Czy wróci do swojego roku, a może będzie chciał pozostać w przyszłości? Czy może jednak coś się wydarzy między Anną i Dominikiem? Czy Anna zdecyduje się opuścić rodzinę i powrócić do 2011 roku, by jej czas tu toczył się dalej?

Ostatni część, zwieńczająca przygodę Anny z przeszłością.  Piękna, nostalgiczna, tragiczna - pokazuje kawałek naszej historii, od strony zwykłych ludzi którzy na co dzień musieli sobie jakoś radzić z wojną, okupantem i brakiem wszystkiego. Ale na co dzień starali się uśmiechać, radzić sobie, nieść pomoc, szukać przyjemności i radości nawet w najdrobniejszych sprawach, kochali i tęsknili - to wszystko autorka zaprezentowała nam w książce, czyniąc ze swoich bohaterów wyraziste postacie. Dzięki temu wszystkiemu czytając czujemy jak gdybyśmy byli tam w Samborzewie, wciąga od pierwszej do ostatniej kartki, zakończenie - łezka mi poleciała.
Wspaniała książka, która bardzo mi się podobała i żałuję że to już koniec - oczywiście jak najbardziej polecam, a że to trzecia część, obowiązkowo zalecam zaczynać czytanie od pierwszej.

Moja ocena: 5/6 

Anna Duszkowska


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


piątek, 21 sierpnia 2015

Kimberley Freeman - "Zatoka Latarni"

źródło
TYTUŁ: Zatoka Latarni
AUTOR: K. Freeman
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2015
STRON: 496

Rok 1901 -  Isabella - młoda kobieta, żona Artura Winterbourna znanego jubilera, nieszczęśliwa w małżeństwie, nie kochana, tłamszona i przywoływana do porządku. Jest związana z wpływową rodziną, nie może swoim zachowaniem odbiegać od panujących konwenansów, nie akceptowana przez rodzinę męża, a i on sam nie okazuje jej uczuć. Opłakuje swojego zmarłego synka, który żył zaledwie piętnaście dni, nie pozwolono jej na: okazywanie żalu i smutku, opłakiwanie swojego dziecka, uczestniczenie w pogrzebie, nie pożegnała się z nim i od trzech lat ciągle tkwi w swojej cichej rozpaczy.
Isabella uczestniczy razem z mężem w podróży statkiem z Anglii do Australii, wiozą cenny podarunek od brytyjskiej królowej dla władz australijskich - wykonaną przez firmę Artura Winterboirna - złotą buławę z drogocennymi kamieniami. Podczas sztormu statek tonie, a wraz z nim wszyscy jego pasażerowie, taka informacja obiega świat. Ale czy na pewno wszyscy? Isabelli udaje się przeżyć, ale nie ujawnia się, chce zniknąć dla rodziny męża, chce uciec do swojej siostry Viktorii. Czy to się jej uda? Teraz musi przeżyć - a na jej drodze staje latarnia morska, a w niej Matthew. Czy odnajdzie swoje szczęście? Czy będzie umiała pożegnać swojego synka? i otrząśnie się ze smutku.

Rok 2011 - Libby - trzydziestoparoletnia mieszkanka Paryża, tu pracuje, robi katalogi z biżuterią  dla Marka Winterbourne. Często się spotykają, ale nie tylko służbowo, Libby jest jego kochanką od dwunastu lat.  Teraz całą ją: duszę, mózg i ciało ogarnia bezmiar rozpaczy, odczuwa ból każdym fragmentem swojego ciała, ból straty - Mark zmarł, pozostawiając ją samą. Libby rezygnuje z pracy i wraca do swojego rodzinnego miasteczka w Australii, ma tam dom, który zakupił dla niej Mark, pragnął by z nim tam pojechała i pomogła mu rozwiązać jego rodzinną tajemnicę. Dom stoi nad morzem, obok latarni, a jej terenem zainteresowana jest firma, która chce tam wybudować spa. Powrót Libby do domu nie będzie przyjemny, miała nigdy tu nie wracać, ale wróciła i musi stawić czoła przeszłości i siostrze, z którą nie miała kontaktu od dwudziestu lat. Czy Libby pokona demony przeszłości? Czy ukoi swój ból? Co z ziemią? Może lepiej wszystko zostawić i uciec?

Dwie kobiety, ponad sto lat które je dzieli, a jednak coś łączy - miłość, zazdrość, zdrada, ból, tajemnica i ... Zatoka Latarni. Czy obie odnajdą to czego szukają? Czy znajdą swoje szczęście i ukojenie? 

Czytając tę książkę czułam powiew wiatru i szum morza, który bezlitośnie wdzierał się w moje myśli, autorka bardzo obrazowo i pięknie opisuje plaże, morze, szum, bezkres wody i najważniejsze... uczucia. Uczucia i emocje bohaterów bez których ta książka byłaby kolejnym romansem, a tak posiada całą gamę barwnych postaci które są odzwierciedleniem nas samych, naszych uczuć, łez, bólu, pragnienia szczęścia i miłości. Dwie historie, różne lata, a jednak tak wiele ich łączy. 

To było moje drugie spotkanie z autorką i jak najbardziej zaliczam je do udanych. Jak już wspomniałam język pięknie opisujący: przyrodę, uczucia i emocje, prosty i lekki. Fabuła wciąga nas już od pierwszych kartek i tak do ostatniej, wartka i szybka akcja która biegnie dwutorowi i mi osobiście historia z 1901 roku bardziej się podobała, współczesna była ciekawa ale nie porywająca.

Pierwsze spotkanie z autorką miało miejsce ponad rok temu, była to książka "Wzgórze Dzikich Kwiatów" (o książce TUTAJ) i tak naprawdę do dziś pozostaje w mojej pamięci, rewelacyjna i cudowna, na pewno przeczytam ją kiedyś jeszcze raz, najlepsza książka tamtego roku, a powiem że w tym roku mimo kilku świetnych lektur żadna nie utkwiła mi w pamięci jak "Wzgórze ..". Niestety ale uważam, że "Zatka Latarni" nie dorównuje swoją fabułą i emocjami poprzedniej książce autorki, ale jak najbardziej ją polecam, świetna lektura, która na pewno dostarczy Wam wspaniałej uczty czytelniczej. Mi się podobała, dobra książka której coś brakło do bardzo dobrej, a może dla mnie  po prostu pozostaje w cieniu innej.

Moja ocena: 4,5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


sobota, 13 czerwca 2015

Iwona Banach - "Szczęśliwy pech"

źródło
TYTUŁ: Szczęśliwy pech
AUTOR: I. Banach
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 288


Reginalda Kowalska, już samo imię mówi że to chyba nie jest zwyczajna kobieta, o tak, nie jest to zwyczajna dziewczyna. Zawsze w koło niej dzieją się dziwne i niespotykane rzeczy, ona sama nie widzi w tym nic dziwnego ani ich nie zauważa, przecież to normalne. Zadziwiające jest to że mimo kataklizmu i zniszczenia które pozostawia po sobie, jej nigdy nic się nie stało - można powiedzieć że kłopoty to jej specjalność. Niestety jest bez pracy, nigdzie długo nie zagrzała miejsca - ciekawe dlaczego? Teraz chce być pisarką, wydała jedną książkę za własne pieniądze w wydawnictwie znajomego. Konto prawie świeci pustakami, a weny brak by pisać drugą książkę, za namową mamy wyjeżdża w ciche i ustronne miejsce by tam napisać wreszcie ten upragniony romans. Podnajmuje pokój w domku, niestety na miejscu okazuje się że tak naprawdę pokój był nie do wynajęcia, Rafał po rozwodzie z żoną ma dom na spółkę, on tu mieszka a była żona by zrobić mu na złość wynajmuje pokoje. Rafała jednak godzi się na zamieszkanie Regi - tak pieszczotliwie ją nazwał i nawet nie wiedział na co się godzi. Strach, zniszczenie, groźba śmierci zapanowały nad domem i jego mieszkańcami. Ale przecież Regi to w gruncie rzeczy, mimo swoich licznych wad to miła, sympatyczna i ładna dziewczyna, a że ma pecha - trudno. Czy można się w niej zakochać, nie bojąc się o własne życie?

Świetna w swojej prostocie - tak, takiej książki trzeba mi było :) lekka, łatwa i przyjemna :) Z humorem, z całą gamą rewelacyjnych niesamowitych sytuacji, w końcu główna bohaterka to kobieta która nie chce, a jednak za jej przyczyną dzieje się wiele, nawet za wiele :) Niebezpieczne sytuacje, poszukiwania skarbu, morderca grasujący w mieście, była żona, dziwni współlokatorzy, komedia pomyłek i gagów, z happy endem. Tempo akcji jest szybkie i nic w tym dziwnego, z taką kobietą jak Regi wszystko musi toczyć się szybko, język prosty. Świetnie się przy niej zrelaksowałam i uśmiałam, jeżeli macie ochotę na lekturę lekką, prostą i z humorem jest to idealna książka. Gorąco polecam i zachęcam :)

Moja ocena: 4,5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


piątek, 3 października 2014

Wiesława Bancarzewska - "Zapiski z Annopola"

źródło
TYTUŁ: Zapiski z Annopola
AUTOR: W. Bancarzewska
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2014
STRON: 448

W sierpniu odbyłam wspaniałą podróż w czasie, z Torunia w 2011 roku do Nałęczowa w 1932 roku. Autorka w bardzo rzeczywisty sposób oddała klimat tamtych lat, a główna bohaterka zyskała moją sympatię. Nie mogłam się oderwać od książki, wciągnęła mnie, a zakończenie zapowiadało że  w następnej  części  czeka mnie dalsza część niesamowitej przygody i podróży. Czy tak będzie? - zabieram się za czytanie.

Anna osiadła w Annopolu, wiedzie spokojne życie u boku męża, wychowuje swoją córkę - Walentynę, zarządza gospodarstwem, pisze książki dla dzieci, odwiedza znajomych w okolicy, nawiązuje  bliskie relacje ze swoją rodziną (choć w tamtym czasie jeszcze nie są jej rodziną, fałszuje dokumenty by takową została). Jej życie biegnie spokojnie, między ludźmi których kocha a oni kochają ją, jest tylko jedna myśl która spędza jej sen z powiek i martwi, to świadomość zbliżającej się wojny i strach co będzie z jej rodziną, jak sobie poradzą? Czy przeżyją wojnę?

O ile w pierwszej części akcja pędziła, coś się działo, konfrontacja kobiety z 2011 roku z latami 1932/33, etykiety i wpadki. To druga część toczy się spokojnie i miarowo, bez większych ekscytacji, a wręcz powiedziałbym że czasami nudnawo, nawet Anna mało odwiedza czasy współczesne (choć powiem że miała to utrudnione), dopiero widmo zbliżającej się wojny wskrzesza w niej chęć działania.  Nie powiem żeby książka nie była warta przeczytanie, nie - podobała mi się choć spodziewałam się tempa akcji i przygód jak w pierwszej części, ale całościowo tworzą wspaniałą opowieść. Spodziewam się że w trzeciej części na powrót akcja nabierze tempa, zbliża się wojna - czasy się zmieniają.  Książkę jak najbardziej polecam, ale tylko w połączeniu z pierwszą częścią, wtedy będziecie mieć cały obraz wszystkich wydarzeń i nie będzie dla Was monotonna.

Moja ocena: 4/6


Anna Duszkowska





Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Wyzwanie Biblioteczne"
"Europa da się lubić"



czwartek, 14 sierpnia 2014

Wiesława Bancarzewska - "Powrót do Nałęczowa"

źródło
TYTUŁ: Powrót do Nałęczowa
AUTOR: W. Bancarzewska
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 480

Anna, czterdziestodwuletnia panna, praktycznie sama na tym świecie - rodzice i cała rodzina (babcia, wujki, ciocie) już dawno pomarli, został brat, ale on wyemigrował i nie ma w planach powrotu. No, może nie całkiem sama - ma Bartka, poznali się na cmentarzu w Święto Zmarłych i są razem już od siedmiu lat - razem, a jakby osobno. Mieszkają w swoich mieszkaniach, spotykają się od czasu do czasu, wspólne wypady, noce, ale czy to miłość? czy tylko przyzwyczajenie? 

Ania bardzo tęskni za rodziną, często ogląda stare fotografie, wspomina - gdy pewnego dnia ponownie oddaje się wspomnieniom oglądając stare zdjęcia łza zakręciła się w jej oku, pobiegła do łazienki pełna złości - że chce być tam na zdjęciu u swojej babci w Nałęczowie, zamknęła oczy a gdy je otworzyła wokół niej były drzewa. Czy to możliwe? ma halucynacje? wariuje? Sama Ania się przestraszyła i powróciła do swojej łazienki, a wraz z nią listek dębu. Była tam, w Nałęczowie, u babci w 1932 roku. Długo się nie zastanawiał, wróciła do Nałęczowa, wynajęła u babci pokój jako letniczka i została na cały miesiąc w 1932 roku. Odkryła że w 2011 czas stoi w miejscu. Powoli odkrywała tamten świat, wspominała babcię, ciocie i mamę, była teraz tu z nimi - i tylko to się liczyło. Jednak był jeszcze ktoś kto zauroczył się obcą letniczką, a i Ania przy nim czuła fale gorąca. Co przyniesie Ani ten miesiąc w Nałęczowie? Czy pozna bardziej swoją rodzinę? Czy powróci do czasów współczesnych?  Czy spełni swoje marzenia? Czy zdecyduje się na zatrzymanie czasu?

Świetna pomysł na fabułę, książka nie pozwoliła mi się nudzić, autorka zabrała mnie w wspaniałą podróż w czasie. Rok 1932/33 kontra 2011 - zagubiona kobieta która poszukuje swojego: miejsca, miłości, domu, taka nie dzisiejsza, tęskniąca za tym co minęło. Wspaniale czułam się w atmosferze tamtych lat, autorka bardzo obrazowo je przedstawiła, poczułam sympatie do Ani i jak na kobietę nie z tych czasów świetnie sobie radziła. Język książki prosty, czyta się lekko i... nie można się oderwać. Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła przeczytać "Zapiski z Annopola" - jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów. Czy książkę polecam - zdecydowanie TAK :)

Moja ocena: 5,5/6


Anna Duszkowska


Powrót do Nałęczowa / Zapiski z Annopola / Noc nad Samborzewem


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Europa da się lubić"


niedziela, 8 czerwca 2014

Magdalena Witkiewicz - "Ballada o ciotce Matyldzie"

źródło
TYTUŁ: Ballada o ciotce Matyldzie
AUTOR: M. Witkiewicz
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 304


Gdy po raz pierwszy usłyszałam o tym tytule to nawet nie kojarzyłam go z książką a z piosenką "Grupy pod Budą", zapewne i wam się tak kojarzyło w pierwszej chwili. Jestem z pokolenia które namiętnie słuchało "Grupy pod Budą" byłam kiedyś na ich koncercie - po prostu było rewelacyjnie - mimo że było to około 20 lat temu do dziś wspominam to z sentymentem :)
Ale wracając do książki, gdy już wiedziałam że to Magdalena Witkiewicz zatytułowała tak swoją książkę, poczytałam na jej temat w internecie i od razu zapragnęłam ją przeczytać, gdyż stwierdziłam że tak to jest to co lubię. Musze wam powiedzieć że gdy już książka trafiła w moje ręce zaczęłam mieć pewne obawy czy te pochwały nie są na wyrost, ale nie ma co - trzeba przeczytać i samemu się przekonać.

Ciotka Matylda, ponad osiemdziesięcioletnia pani, ma kota Frędzla i lubi nalać sobie  "łyżeczkę" koniaczku do herbatki :) Jej mąż już dawno umarł i teraz ona do niego się wybiera, oczywiści zabiera Frędzla, żeby nie został sam tu na ziemi. Gdy już powiadomiła Joankę o swoich planach na przyszłość, wymusiła na niej by nowo narodzonej córce dać na imię Matylda, w końcu równowaga Matyld w przyrodzie musi być, Joanka przekonana że to będzie chłopiec przyrzekła ciotce że da córce na imię Matylda. Oczywiście to nie był koniec rewelacji, jak się okazało ciotka miła udziały w pewnym biznesie, które to po jej śmierci przejdą na nią, oczywiści nikt nie wierzył w te jej biznesy - wszyscy twierdzili ze ciocie nawiedza już demencja starcza. Pewnej nocy gdy małe dzieciątko zapragnęło przyjść już na świat, by zacząć swoje życie - inne właśnie się kończyło.
Joanka urodziła córkę - Matyldę, ale była z tym wszystkim sama, jej mąż gdzieś tam w świecie badał jakieś skały, nie mogła się do niego dodzwonić, była wyczerpana i samotna, zła i zagubiona. Jednak nie na długo, pojawili się u niej w szpitalu wspólnicy interesu po cioci - braci bliźniacy: łysi, wysocy, napakowani, jednym słowem strach takich spotkać wieczorem - Przemcio i Oluś. To oni i Patrycja (żona Przemcia) byli wsparciem dla niej w trudnych chwilach, chętnie obili by również buźkę jej mężowi Piotrowi który to pojawia się i znika (choć może powinni). Jaki to interes odziedziczyła Joanka? Kim są bracia bliźniacy? Jak poradzi sobie Joanka i czy mąż okaże się prawdziwym facetem czy zwykłą ......? Puk, puk ... ktoś puka, czy to miłość? Do kogo?

Już po przeczytaniu paru kartek moje wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Czytało mi się bardzo dobrze, język lekki i prosty, po prostu nie sposób się oderwać od książki przed jej końcem. Humor i problemy które dzięki przyjaciołom zawsze udaje się rozwiązać,  właśnie przyjaźń jest podstawą tej książki, taka bezinteresowna i prawdziwa. Po jej przeczytaniu zrobiło mi się tak lekko i przyjemnie :) też chcecie się tak poczuć? - to zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, relaks zapewniony :)

Moja ocena: 5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:




poniedziałek, 12 maja 2014

Małgorzata Gutowska-Adamczyk - "Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord"

źródło
TYTUŁ: Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord.
AUTOR: M. Gutowska-Adamczyk
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 480


Ponad rok temu przeczytałam "Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich" (kilka słów o książce TUTAJ), co to było za przeżycie - książka mnie wciągnęła i zachęciła do sięgnięcia po inne książki gdzie akcja dzieje się w XIX wieku. Po drugą część sięgam z ciekawością choć czytałam różne opinie na jej temat - jedne pozytywne inne nie, ale tak to już jest. Ja jestem ciekawa dalszych losów naszych bohaterek - Róży i Niny.

Róża po dostaniu wiadomości o chorobie kochanka Rogera wraca do Paryża, niestety po przyjeździe dowiaduje się że nie żyje. Dzięki swojemu przyjacielowi Serge dochodzi do siebie, zaczyna ponownie malować i odnosić sukcesy, jednocześnie zajmuje się małą córeczką Fabiena - Lucie, któremu zmarła żona. Pewnego dnia zjawia się u niej Marc Dupont który chce zamówić swój portret do kancelarii, Róża zakochuje się w nim i przyjmuje jego oświadczyny. Ale jak się okazuje Dupont to fałszywe nazwisko brata księcia Rogera Vallenorda. Róża czuje się oszukana ale jednak wychodzi za niego - kocha go. Dokąd doprowadzi ją ta miłość? Czy to na pewno ten jedyny? A Lucie, której Róża zaczyna matkować - jak potoczy się jej życie?

Nina jedzie do Paryża by tam szukać śladów Róży i jej obrazów. Chce również ostrzec nowego właściciela Val przed złodziejem który kradnie obrazy Róży. Chce też zaleczyć rany po opuszczeniu przez swojego chłopaka Michała. Tu jednak spotyka ją przygoda, zakochanie i ... porwanie. Czy Nina odnajdzie ślady zaginionych obrazów? Kim jest nowy właściciel Val?

O ile pierwsza część mnie wciągnęła i dostarczyła dreszczyku emocji,  gdzie Róża - kobieta tak inna jak na swoje czasy, tak silna i niezależna przedstawiała nam historię swojego  życia. To w drugiej części tą kobietę odnalazłam dopiero w drugiej połowie książki, czy musiała być tak uległa wobec męża? być może tak, ale przecież ona nie należała do tych co byle niepowodzenie może ją zniechęcić do walki. Mimo to jej historia w książce jest wciągająca i pełna różnych nieprzewidzianych zwrotów akcji. Czego nie można powiedzieć o Ninie i jej wyjeździe do Paryża, tu autorka nie pokusiła się o jakąkolwiek akcję - no chyba ze to uwięzienie i odbicie Niny miało dodać jakiegoś aspektu kryminalnego - ale niestety wypadło słabiutko. 
Historia Róży zakończyła się wraz z jej śmiercią, ale jak dla mnie samo zakończenie książki nie było ostateczne, pozostało wiele pytań i kwestii na które chętnie poznałabym odpowiedzi jak choćby: czy właściciele bistra "Toroszyn" mają coś wspólnego z Xawierem, co z rodziną Róży? Być może autorka ma dla nas niespodziankę i jeszcze poznamy odpowiedzi na te i inne pytania.

Ogólnie podsumowując książkę można powiedzieć że jest dobra, historia Róży była ciekawa i wciągająca, reszta jako dodatek nieciekawa i nic nie wnosząca do fabuły. Zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Język porosty i lekki, czyta się szybko. Miejscami w książce trochę wiało nudą, i już całość nie wzbudziła we mnie takich emocji jak pierwsza część. Mimo to jeżeli czytaliście pierwszą część "Podróży do miasta świateł" to zachęcam do kontynuacji. 

Moja ocena: 4/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


sobota, 4 stycznia 2014

Kimberley Freeman - "Wzgórze Dzikich Kwiatów"

źródło
TYTUŁ: Wzgórze Dzikich Kwiatów
AUTOR: K. Freeman
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2012
STRON: 512


1929 - Glasgow - Beattie Blaxland dziewiętnastoletnia dziewczyna, która pracując pomaga rodzicom, nie wiedzie im się. Podczas pracy o której nic nie mówiła rodzicom bo to nie przystało pannie (podawał drinki panom przy grze w pokera) poznała Henrego MacConnella w którym się zakochała. On bogaty, żonaty, dziesięć lat starszy od niej, romans w który oboje się wplatali zakończył się ciążą. Beattie nie wiedziała co począć, matka wygnała ją z domu, a Henry obiecał pomóc ale się nie odzywał, z pomocą przyszła koleżanka, która załatwiła jej ciepły kąt i pozbycie się problemu - Beattie miała po urodzeniu oddać dziecko do adopcji. Pewnie by tak zrobiła, ale pojawił się Henry i wywiózł ją do Australii zapewniając o swojej miłości i miłości do dziecka. Nastały lata kryzysu Henry mimo że miał pracę przepijał pieniądze i przegrywał w karty, do tego zaczął podnosić na Bettie rękę. Wraz z córką Bettie uciekła od Henrego, udała się do małego miasteczku Lewinford, gdzie znalazła schronienie i imała się różnych prac by zapewnić córce dach nad głową. Tak trafiła jako służąca na farmę Wzgórze Dzikich Kwiatów, bardzo spodobała się właścicielowi, który czynił jej różne propozycje. W jej życiu ponownie pojawił się Henry ze swoją żoną Molly, zmienił się i chciał razem z żoną opiekować się córką na zmianę z Beattie, nie miała wyboru, jako kobieta z nieślubnym dzieckiem nie miała szans na walkę. Gdy straciła dach nad głową w miasteczku i bała się o przyszłość i o utratę córki poszła na układ z właścicielem farmy która bankrutowała - wygrała ją w pokera, stawką w grze było jej ciało. 
Czy Beattie uda się przywrócić świetność farmie? Czy odzyska córkę? A może całkiem inaczej los pokieruje jej życiem - nowa miłość? Sława?

2009 - Londyn - Emma Blaxland - Hunter, trzydziestoletnia kobieta, miłością jej życia jest balet, chce jak najdłużej tańczyć i nie wyobraża sobie bez tego życia. Nawet nie chce zmienić planów gdy jej narzeczony chce ją przedstawić swoim rodzicom, musieli by wyjechać na tydzień do Paryża, ale Emma nawet nie chciała o tym słyszeć - rozstali się. Emma bardzo to przeżyła, rzuciła się w wir pracy i dodatkowych ćwiczeń. Pewnego wieczoru gdy ćwiczyła zauważyła że nikt jej nie widział, zastała zamknięta, chcąc zejść na dół do szatni potknęła się i spadła ze schodów, doznała kontuzji kolana - jej kariera legła w gruzach, załamała się. Za namową mamy wróciła do Australii, jednak nie było ta takie bezinteresowne - okazał się że babcia Beattie zostawiła jej coś w spadku, warunkiem był powrót do Australii. Okazało się że dostała Wzgórze Dzikich Kwiatów. Emma wyjechała na Tasmanię by tam posprzątać dom i go sprzedać. Jednak porządkowanie papierów po babci naprowadziło ją na tajemnicę którą babcia skrywała. Czy Emma odkryje prawdę o babci? Czy pozna jej życie? Czy sama odkryje siebie na nowo? A może tu pozna nową miłość?

Cudowna książka, która zabrała mnie we wspaniałą podróż na Wzgórze Dzikich Kwiatów. Bohaterki zmagające się ze swoim życiem, smutkami i radościami, babcia i wnuczka - Beattie i Emma to one prowadzą nas przez lata swojego życia i opowiadają nam swoje historie, które wciągają nas już od pierwszej kartki. Autorka opowiedziała nam historie dwóch kobiet, ale takim cudownym językiem, prostym a jednocześnie malowniczym że karki książki same się nam przewracają by przekazać nam tę wspaniałą opowieść, nie wiecie kiedy jest już koniec książki. Niech nie zraża Was te 500 stron, nawet nie będziecie wiedzieć kiedy ją skończycie i będziecie chcieć więcej. Cudowna książka, nawet nie zachęcam Was do jej przeczytania, Wy po prostu musicie ją przeczytać :)

Moja ocena: 6/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

sobota, 8 czerwca 2013

Kornel Makuszyński - "Szatan z siódmej klasy"

źródło
TYTUŁ: Szatan z siódmej klasy
AUTOR: K. Makuszyński
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2010
STRON: 280

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jedna z najprzyjemniejszych lektur szkoły podstawowej. Wspaniale mi się ją czytało w szkole, i z takim nastawieniem przystąpiłam do powtórnego spotkania z bohaterami książki.

Józef Skwarek jako Adam Cisowski
w filmie " Szatan z siódmej klasy" z 1960 r.
(żródło)
Adam Cisowski - uśmiechnięty, niesforny, z rozmierzwioną czupryną na głowie, wzrok przenikliwy, sprężysty i silny, myślący logicznie, umie wysuwać wnioski z każdej - nawet najbardziej dziwnej sytuacji, uchodzi w szkole za osobę bardzo bystrą, koleżeński, dobrze się uczy, przez profesora Gąsowskiego nazywany diabłem i szatanem, siedemnastoletni uczeń klasy siódmej warszawskiego gimnazjum, jego rodzice: tato jest lekarzem a mama zajmuje się domem, ma czworo rodzeństwa - dwóch braci i dwie siostry. 

Adaś rozpracował system odpytywania uczniów z historii przez profesora Gąsowskiego, czyn ten wstrząsną profesorem, to była tajemnica skrywana przez niego latami, jednak profesor nie mógł gniewać się na tego przemiłego i uśmiechniętego chłopca, w końcu znalazł również odpowiedź dla profesora gdzie podziały się jego listy które niby wysłał do przyjaciół. Sława Adasia rozeszła się po całej szkole, pomógł kolegom z młodszej klasy i odnalazł przyszywane sto złotych, w swojej klasie odnalazł zagubione pióro. Ta sława nie pozostałą obojętna dla profesora Gąsowskiego,
Kadr z filmu "Szatan z siódmej kasy"
z 1960 r.
postanowił ze swoim problemem zwrócić się do Adasie, zaprosił go do swojej ojcowizny na wieś Bejgole koło Wilna, gdzie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Adaś nie był zdecydowany na wyjazd z profesorem na wieś, miał jechać z rodzicami nad morze, ale jedne fiołkowe oczy "kozy" przekonały go do wyjazdu. Sam nie wiedział w co się pakuje, co przyniesie mu ten wyjazd.
Dworek we wsi Bejgole był stary i zaniedbany, a rządy sprawował tam brat profesora Gąsowskiego - Iwo z żoną Ewą i córką Wandą. To tu zaczęły dziać się dziwne rzeczy jak ... kradzież drzwi, tak, tak, pewnie Was dziwi to - drzwi, ale to właśnie podążając tym tropem Adaś odkrył że we dworze mieszkał kiedyś żołnierz francuski z armii napoleońskiej, to on pozostawił wskazówki na drzwiach - gdzie ukrył skarb. Adaś będzie musiał nie tylko odnaleźć skarb, ale także stawić czoło rzezimieszkom którzy chcą odnaleźć i wykraść skarb. Czy Adaś podoła zadaniu które na niego czeka?  Czy spotka tego lata coś więcej niż tylko zagadkę do rozwiązania?

Mogę powiedzieć jedno - przecudowna książka, dla młodzieży, z wątkiem detektywistycznym, z humorem, pierwsza miłość, zagadka, to może zachęcić do czytania i nie tylko uczniów jako lektura, powrót po latach bardzo przyjemny. Uważam że książka bardzo trafiona jako lektura szkolna. Mam nadzieję że jeszcze wiele lat będzie wciągającą książką.

Kadr z filmu "Szatan z siódmej klasy"
z 1960 r. (źródło)
Jak by to nie było, taka książka nie mogła przejść nie zauważona przez świat filmowy i tak w 1960 roku
 Maria Kaniewska wyreżyserowała film pod tym samym tytułem co książka "Szatan z siódmej klasy" gdzie główne role zagrali Józef Skwarek (Adaś), Stanisław Milski (prof. Gąsowski), Pola Raksa (Wanda), film jako drugi w historii został zgłoszony do Oskarów. Powiem Wam w sekrecie że film darzę wielkim sentymentem,  po obejrzeniu filmu podkochiwałam się w Adasiu :)

Kadr z filmu "Szatan z siódmej klasy"
z 2006 r. (źródło)
W 2006 roku Kazimierz Tarnas powtórnie wyreżyserował film "Szatan z siódmej klasy", gdzie tym razem główne role zagrali Bartosz Fajge (Adaś), Wojciech Malajkat (prof. Gąsowski), Katarzyna Bator (Wanda), oczywiście oglądałam film obowiązkowo, nie tylko przez wzgląd na sentyment do starego filmu, ale także dla pana Malajkata, którego bardzo lubię.  Niestety jednak sentyment pozostał do starej wersji, w nowszej brakło całego uroku, brakło tego czegoś, tego czym urzekała stara wersja.

Jednym słowem zachęcam do przeczytania książki i oglądnięcia obu filmów, wspaniały powrót i wspomnienia.

Moja ocena: 6/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

poniedziałek, 13 maja 2013

Katarzyna Michalak - "Sklepik z Niespodzianką. Lidka"

źródło
TYTUŁ: Sklepik z Niespodzianką. Lidka.
AUTOR: K. Michalak
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 272


W trzeciej części Serii z Kokardką, z spośród przyjaciółek na główną bohaterkę wysuwa się Lidka - przemiła, łagodna, z trudnym dzieciństwem - gdzie jad sączony w jej serce zakompleksił ją, pani weterynarz, która ma męża gbura i łajdaka - jak twierdzą przyjaciółki i nadziwić się nie mogą dlaczego z nim jest? Właśnie dlaczego? - dlaczego tak usilnie tkwi przy nim, skoro jest ktoś kogo ona kocha z wzajemnością. Lidka nie ma swoich dzieci, dlatego tak chętnie podejmuje się opieki nad małym Kajtusiem, choć droga do tego była trudna i niemal Lidka nie przypłaciła tego odsiadką w więzieniu. Rozwód, utrata wszystkiego, życie z zasiłku - dla Lidki w małym spokojnym miasteczku nastały ciężkie dni. Czy Lidka pokona piętrzące się przed nią trudności? Czy spotka ją jeszcze coś dobrego? Czy nadejdzie upragniona miłość i dzieci?

A co dzieje się u pozostałych przyjaciółek: w Bogusi życiu pojawił się Oliwier, przystojny pan doktor, który do tego jeszcze potrafi majsterkować i nie tylko :) Czy powrót Wiktora spowoduje znów w życiu Bogusi zawirowania?,  u Adeli - szaleją hormony - a jej spokojny Janeczek , pokazuje że jest 100% facetem :) ale w ich życiu też dzieje się dużo i nie zawsze są to dobre rzeczy, jak chociażby .... a nie powiem bo zdradziłabym Wam wtedy tak wiele, a tego nie mogę zrobić.

Przy czytaniu trzeciej części: śmiałam się i łezka mi się zakręciła, a zakończenie - radosny happy end i niech nikt nie mówi że to takie nierealne, przesłodzone, niemalże miejscami bajkowe, może i tak, w życiu pewnie by tak pięknie nie było i takie sytuacje nie skończyły by się tak cudownie, ale nie zapominajmy że to książka, która ma nam pomóc oderwać się od codzienności, która ma dostarczyć na rozrywki. Żałuję że to już koniec, chętnie poczytałabym o dalszych losach przyjaciółek i ich życiu w Pogodnej.

Samą książkę podobnie jak wcześniejsze części czytało mi się bardzo dobrze, lekko, z ciekawością, może i bohaterowie nierealni, ale za to książka dostarczyła mi wiele emocji i spędziłam z nią wspaniałe chwile.  Polecam Wam całą Serię z Kokardką :)

Moja ocena: 5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Trójka E-Pik" (powieść obyczajowa z zagmatwanym wątkiem rodzinnym)

wtorek, 7 maja 2013

Katarzyna Michalak - "Sklepik z Niespodzianką. Adela"

źródło
TYTUŁ: Sklepik z Niespodzianką. Adela
AUTOR: K. Michalak
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2012
STRON: 288


Gdy skończyłam czytać Katarzyny Michalak "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" TUTAJ, nie miałam żadnych wątpliwości że na pewno sięgnę po następne części Serii z Kokardką. Ciekawa dalszych losów przyjaciółek i tajemnicy - zniknięcia i nagłego pojawienia się zaginionej Anny, żony Wiktora, zagłębiłam się w książkę ...

W tej części spośród przyjaciółek to Adela - pani radna i księgowa, prawie czterdziestoletnia panna wybija się na główną bohaterkę. Przebojem idąca przez życie, majętna, mężczyźni lgnący do niej, na stanowisku, zawsze służąca dobrą radą, uśmiechnięta, wie czego chce, można powiedzieć że ta kobieta ma wszystko - ale czy na pewno? czy jej życie jest takie wesołe jak wszyscy myślą? a może oddałaby wszystko za coś czego nie ma? Gdy wraca do domu, zamyka drzwi - czuje samotność, tak - ma przyjaciół i oddane przyjaciółki, które dzielnie wspiera i im pomaga, a co z Adelą? z jej rodziną od której w pełni świadomie się odsunęła, którzy ją przytłaczali i miała ich dosyć? Gdy przychodzą trudne dni dla Adeli obok niej oprócz przyjaciółek, staje rodzina - którą Adela na nowo poznaje. Poznajemy historie Adeli: jej tajemnice, wielką utraconą miłość, marzenia.

Poznajemy też losy zaginionej Anny, oraz ich relacje rodzinne, raczymy się pysznymi ptysiami u Bogusi, poznajemy mroczną stronę Lidki, oraz pomocną Stasię. Czy dziewczyny sprostają sytuacjom jakie szykuje im życie? czy nie dadzą się poróżnić?

Tym razem autorka zafundowała mi książkę z ogromnymi emocjami: tajemnice, miłość, zazdrość, przyjaźń, zdrada, a to wszystko w małym pogodnym miasteczku. Czytało mi się książkę bardzo dobrze, wciągnęła mnie swoją fabułą, zakończenie - znów pozostawiło cierpkość na krzyżu i pytania - co się stało? Już sięgam po następną część żeby dowiedzieć się dalszych losów przyjaciółek.
Jeżeli jeszcze nie sięgnęliście po książki pani Katarzyny Michalak, a macie ochotę na coś lekkiego i przyjemnego to zachęcam do sięgnięcia po Serię z Kokardką.

Moja ocena: 5,5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Trójka E-Pik" (powieść obyczajowa z wątkiem zagmatwanych relacji rodzinnych)

wtorek, 30 kwietnia 2013

Katarzyna Michalak - "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia"

źródło
TYTUŁ: Sklepik z Niespodzianką. Bogusia
AUTOR: K. Michalak
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2011
STRON: 320

Bogusia otwiera w małej nadmorskiej miejscowości sklepik z różnościami. Aniołki, akwarelki, porcelanowe figurki zapełnią półki, a oprócz tego na przyjaciół i gości będą czekać talerzyki z domowymi wypiekami i filiżanki z gorącą czekoladą - oto marzenie Bogusi. Sklepik z Niespodzianką i jego urocza właścicielka przyciągają najciekawsze osobowości Pogodnej: piękną i humorzastą tap madl - Konstancję, energiczną famme fatale - Adelę, zagubioną panią weterynarz - Lidkę, dobrą duszę miasteczka - Stasię... Wkrótce tworzy się krąg kobiet, które smakując na pięterku sernik królewski i aromatyczny napój, dzielą się smutkami i radościami życia. (opis książki - okładka książki)

O Katarzynie Michalak i jej książkach naczytałam się wiele pozytywnych opinii, ale jak do tej pory sama nie miałam jeszcze przyjemności obcowania z pisarką i jej książkami, jednak pewnego dnia nadarzyła się ku temu okazja, dzięki której będę mogła poznać książki pani Kasi. Tak, bo oto na bibliotecznej półce zobaczyłam świeżo zakupione nowości a wśród nich Serię z Kokardką, no nie było się nad czym zastanawiać, książki powędrowały ze mną do domu. Wiem że w sferze blogowej jest wyzwanie "Daj się zaczarować Kasi Michalak", no zobaczymy czy ja również dam się  zaczarować autorce i jej książkom :)

Tytułowa Bogusia to dwudziestosześcioletnia absolwentka studiów ogrodniczych, w drodze do domu z Holandii gdzie wykopywała cebulki tulipanów, wstąpiła do małej nadmorskiej miejscowości Pogodna, sama nie wiedziała dlaczego, po prostu wstąpiła, miasteczko ją zauroczyło do tego stopnia że postanowiła wynająć kamienicę w rynku i na dole otworzyć sklepik z kurzołapkami :) ale czy ze sprzedaży takich kurzołapek da się wyżyć mmmm no chyba nie, ale nasza Bogusia za namową rodziców, postanowiła poszerzyć swój Sklepik i sprzedawać gorącą czekoladę:) razem z domowymi wypiekami.
Bogusia po przyjeździe do miasta poznaje wielu ludzi, malarza Igora - można powiedzieć miejscowy Picasso i uwodziciel damskich serc, trzech mężczyzn z rodziny Potockich - których dotknęła rodzinna tragedia, przemiłego właściciela od którego Bogusia wynajęła kamienicę i jego rodzinę.
Nad Sklepikiem w domu Bogusi spotykają się dziewczyny, które można powiedzieć że od razu zostają przyjaciółkami, Lidka, Adela, Stasia, wpada też czasami Konstancja, dzielą się swoimi smutkami i radościami, a rytuałem się staje "Opowiadanie za kurzołapkę", które to opowiada Bogusia, spotkania takie okraszone są obowiązkowo słodkościami. Bogusia ma wiele planów, przyjaciółki dzielnie jej w tym pomagają, ale co może ją jeszcze spotkać w tej małej miejscowości ... miłość, łzy, radości i smutki, to co każdego w życiu. Bogusia nie ma lekko, czy podoła temu co niesie jej los?

Zastanawiacie się co to są kurzołapki :) kto czytał - wie, kto nie czytał - zapraszam do lektury, powiem wam  że okazało się że mam w domu mnóstwo takich kurzołapek :)

Autorka zabiera nas w bardzo ciekawe miejsce, małe miasteczko Pogodna, gdzie życie toczy się swoim rytmem, ale ma niespotykanych i nietuzinkowych mieszkańców. Poznajemy mieszkańców ich troski i radości, a w tym wszystkim odnajduje się nowa mieszkanka Bogusia, książka o przyjaźni, miłości, marzeniach - są i łzy, jest i tajemnica, oraz zakończenie, które wprowadza trochę dreszczyku. Do tego w książce znajdziemy przepisy na słodkości: ciasta i czekoladę. Ktoś może zarzucić książce że jest przesłodzona, że wszystko zawsze się układa ... może i tak, ale sięgając po książkę tego oczekuję, że przeczytam coś lekkiego, momentami zabawnego, coś co oderwie mnie od codzienności i zapewni dobrze spędzony wieczór, a ta książka zapewnia wspaniały wieczór :) Gdy będę miała ochotę na coś realnego sięgnę po książkę oparta na faktach, a ja chcę żeby książka oderwała mnie od moich trosk, żeby dała mi wytchnienie po ciężkim dniu, żeby jej czytanie sprawiło mi przyjemność i ta książka dostarczyła mi samych przyjemności. Czy dałam się zaczarować Kasi Michalak, nie wiem - ale na pewno wiem że z przyjemnością sięgnę po następne części Serii z Kokardką.

Moja ocena: 5,5/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


wtorek, 12 marca 2013

Irena Jurgielewiczowa - "Ten obcy"

źródło
TYTUŁ: Ten obcy
AUTOR: I. Jurgielewiczowa
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 264
DATA WYDANIA: 1994

Ula, Pestka, Marian i Julek spędzają wakacje na wsi, podczas jednego ze swoich wypadów nad rzekę znajdują wyspę, na którą prowadzi przewrócone drzewo, tam spędzają swój wolny czas ... jednak pewnego dnia odkrywają że ktoś jest na wyspie ... jakiś obcy ... to Zenek, jest w drodze, ma skaleczoną nogę, postanawiają mu pomóc i się nim zaopiekować, Zenek zamieszkuje na wyspie ... w oczach Julka Zenek to prawie jak dorosły, sam podróżuje i to autostopem, szuka wujka, do tego ratuje dziecko gdy koń się płoszy, w oczach naszej załogi jest prawdziwym bohaterem  ... przyjaźń  rozkwita do momentu gdy Marian przywozi z targu wiadomości że Zenka szukają bo ukradł pieniądze ... Zenek odchodzi, jednak przed odejściem wieczorem przychodzi do Uli ... jej wyjaśnia dlaczego ukradł pieniądze ... mówi jej coś ... serce dziewczyny łopocze ... czy to pierwsze rodzące się uczucie ... Zenek odchodzi ... Czy jeszcze się spotkają? ... Czy Zenek odnajdzie wujka? ... Czy poznają tajemnicę Zenka? 

Jak to się stało że ja tej książki nie czytałam wcześniej, nie pamiętam jej, a tej książki nie da się zapomnieć ... bardzo mnie wzruszyła, niby dla młodzieży, taka lekka , ale nie, to trudna lektura ... mamy w niej: przyjaźń, rodzące się uczucie, samotność, cierpienie, strach, niewinność, kradzież, marzenia ... idealna książka na lekturę, z przekazem ... warto również wrócić do niej po latach.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

czwartek, 20 grudnia 2012

Małgorzata Gutowska-Adamczyk - "Cukiernia pod Amorem" cz.III Hryciowie

źródło
TYTUŁ: Cukiernia pod Amorem" cz.III Hryciowie
AUTOR: M. Gutowska-Adamczyk
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 504
DATA WYDANIA: 2011  

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Iga próbuje rozwikłać dawną rodzinną tajemnicę. W poszukiwaniu odpowiedzi prześledzimy fascynującą historię rozkwitu i upadku jednego z najświetniejszych mazowieckich rodów.
W ostatnim tomie tej bestsellerowej sagi poznamy burzliwe losy Giny Weylen w czasie drugiej wojny światowej. Wyruszymy wraz z nią w pełną dramatyzmu podróż po okupowanej Europie, z rodziną Zajezierskich zaś pochylimy się nad tymi, którzy zostali w kraju.
Bliżej poznamy historię Celiny i jej małżeństwa, a także dowiemy się, w jakich okolicznościach Hryciowie stali się właścicielami cukierni Pod Amorem. Czy Idze uda się rozwiązać zagadkę tajemniczego pierścienia? Czy Celina wróci do zdrowia i spotka się z miłością swego życia? Czy spełnią się ambitne plany Igi, a jej ojciec zazna wreszcie szczęścia w życiu osobistym?
 Autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością, tworząc niepowtarzalną opowieść o silnych kobietach, ich marzeniach i namiętnościach oraz wytrwałym dążeniu do wyznaczonych celów. (źródło opisu)

Myślę że większość osób które przeczytały dwie pierwsze części sagi o Gutowie chciały przeczytać i trzecią część, tak było i ze mną, miałam to szczęście że wszystkie trzy części jednocześnie pożyczyłam w bibliotece. Gdy nadeszła kolej na trzecią część, zatopiłam się w jej lekturze, chcąc dowiedzieć się co będzie dalej, przeczytać o dalszych losach bohaterów.

Iga ciągle ma wątpliwości co do uczuć pani Nierychło w której to zakochał się jej ojciec. Nie lubi jej i podejrzewa że ta nie ma dobrych intencji. Do tego Iga zauważa że nie jest jej obojętny Xawier Toroszyn - wnuk Adama, których to spotkała podczas ich odwiedzin w Gutowie. Pomimo nawału zajęć Iga ciągle próbuje dowiedzieć się kim była odnaleziona kobieta z pierścieniem. Z pomocą przychodzi jej archeolog Rafał. Do tego rodzina Hryciów mimo że Celina, nestorka rodu ciągle żyje, już myślą o podziale majątku. 

A my dalej w wspomnieniach śledzimy losy wcześniej poznanych już bohaterów przez pryzmat II wojny światowej i lat powojennych, czytamy o heroicznych wysiłkach, odwadze, męstwie, miłości, i tu już wracamy do Gutowa do rodziny Hryciów, gdzie dokładniej poznajemy losy Celiny i jej rodziny, do współczesnych lat.

Wciągająca saga, która bardzo mi się podobała, powiem tylko ... że szkoda że to tylko trzy części, po przeczytaniu pozostał niedosyt, bo chciałabym jeszcze dalej czytać o Gutowie i rodzinnych tajemnicach, i o tym co by się dalej działo. Świetne zakończenie i podsumowanie całej sagi, gorąco ją polecam ... wszystkim :) 

Moja ocena: 5/6





Książkę przeczytałam w ramach wyzwania 

wtorek, 4 grudnia 2012

Małgorzata Gutowska-Adamczyk - "Cukiernia pod Amorem" cz.II Cieślakowie"

źródło
TYTUŁ: Cukiernia pod Amorem cz.II Cieślakowie
AUTOR: M. Gutowska-Adamczyk
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 472
DATA WYDANIA: 2010 


W drugim tomie bestsellerowej sagi Cukiernia Pod Amorem autorka przedstawia dalsze losy rodu Zajezierskich. Wraz z jedną z bohaterek wyrusza za ocean, znakomicie odmalowując życie polskich emigrantów na przełomie XIX i XX wieku. Na scenę wkracza również barwna rodzina Cieślaków. Poznamy półświatek złodziejaszków z warszawskiego Powiśla, a także artystyczne środowisko przedwojennych teatrów i kabaretów.

I tym razem nie zabraknie pięknych, zdecydowanych kobiet, przełomowych wydarzeń z dziejów Polski i świata oraz ekscytujących historii miłosnych. (źródło opisu)

Po przeczytaniu pierwszej części sagi pani Małgorzaty "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" (recenzja), nie miałam żadnych wątpliwości że sięgnę po następne części. I tak oto w zimny wieczór, gdzie za oknem zaczął sypać śnieg, rozsiadłam się wygodnie z drugim tomem sagi w ręce i zaczęłam czytać ...

Iga, która jest zajęta pracą w cukierni martwi się o ojca, zauważa w nim zmiany i wie kto jest tego powodem. Nie podoba się jej to i postanawia pozbyć się rudowłosej rywalki, która nie do końca ma uczciwe zamiary wobec jej ojca. Wśród tych codziennych zajęć Iga nadal drąży temat odnalezionej mumii, spotyka się z dawną przyjaciółką babci, która opowiada jej historie z czasów młodości i pokazuje zdjęcia ... czyżby Iga wiedziała kim może być mumia? ... ma już swoje domysły.

W czasie gdy Iga coraz bardziej wgryza się w historię rodziny, my poznajemy dalsze losy rodziny Zajezierskich, Kingi Toroszyn i jej córki Grażyny, poznajemy także rodzinę Cieślaków z Warszawy. Patrzymy na Polskę ich oczami, poznajemy ich troski i radości dnia codziennego przez pryzmat, zaboru, I wojny światowej i lat powojennych. Udajemy się także do Ameryki, a tam śledzimy losy Marianny Blatko i jej syna, którego narodzenie przypieczętowało przepowiednię dla Zajezierskich.

Autorka nie tylko bardzo obrazowa opisuje życie na wsi pod koniec XIX w i początku XX, ale pokazuje nam także wojnę, jej okrucieństwo, głód, bezsilność ludzi. Zabiera nas do teatru i kin, mamy tu także piękne historie miłosne.

Książka jak najbardziej godna polecenia, oczywiście polecam czytanie jednak od pierwszego tomu, aby mieć jasność osób, sytuacji i wcześniejszych zdarzeń. Cóż mogę dodać, zabieram się za czytanie trzeciego tomu, chcę poznać tajemnicę mumii i dalsze losy bohaterów.

Moja ocena: 5/6





Książkę przeczytałam w ramach wyzwania

poniedziałek, 26 listopada 2012

Małgorzata Gutowska-Adamczyk - "Cukiernia pod Amorem" cz.I - Zajezierscy

źródło
TYTUŁ: Cukiernia pod Amorem
Część I - Zajezierscy
AUTOR: M. Gutowska-Adamczyk
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 472
DATA WYDANIA: 2011  

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Czy Iga rozwikła dawną rodzinną tajemnicę? Czy przepowiednia sprzed wieków naprawdę się spełniła?W poszukiwaniu odpowiedzi prześledzimy fascynującą historię rozkwitu i upadku jednego z najświetniejszych mazowieckich rodów. 

Zajezierscy to pierwsza część trzytomowej sagi o Gutowie. Autorka opisuje losy kilku pokoleń kobiet (i ich mężczyzn) w malowniczej scenerii dziewiętnastowiecznych dworków oraz współczesnej prowincji. Znakomicie oddaje koloryt epoki, zarówno jeśli chodzi o realia życia codziennego, jak i przełomowe wydarzenia historyczne. Przeplata przeszłość z teraźniejszością, tworząc niepowtarzalną opowieść o silnych kobietach, ich marzeniach i namiętnościach oraz wytrwałym dążeniu do wyznaczonych celów. (źródło opisu)

Nigdy nie ciągnęło mnie do sag rodzinnych, gdzie fabuła ciągnęła się i przeplatała  przez lata. Jednak przełamałam się i sięgnęłam po książkę Joanny Miszczuk "Matki, żony, czarownice" [recenzja], książka mnie wprost oczarowała, następną była książka Sabiny Czupryńskiej "Kobiety z domu Soni" [recenzja], gdzie książka również mi się spodobała. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że jednak sagi podobają mi się  i chętnie sięgnę po inne, będąc niedawno w bibliotece nadarzyła się idealna okazja, na półce stała "Cukiernia pod Amorem", tyle się na jej temat naczytałam, i to samych pozytywnych rzeczy, że bez zastanowienia sięgnęłam po nią z półki, i zanurzyłam się w historii opisywanej na jej kartkach ...

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie, zostaje w podziemnych korytarzach odnaleziona mumia z pierścieniem na palcu. Niby nic niezwykłego, a jednak ... Waldemar Hryć podczas czytania porannej gazety, zauważa na zdjęciu że mumia na palcu ma ich rodowy pierścień, który zaginą po wojnie, a historia jego posiadania była przekazywana z pokolenia na pokolenie, pierścień świadczył o tym że są potomkami hrabiego ... ale skąd ten pierścień na jej palcu? ... kim jest ta kobieta? ... skąd miała ich pierścień? Na wakacje do rodzinnego domu przyjeżdża córka Waldemara - Iza, która to po usłyszeniu historii o odnalezieniu pierścienia, postanawia poznać dokładnie jego historię i dowiedzieć się skąd wziął się na palcu mumii i kim była ta kobieta, a wszystko to dla swojej babci Celiny Hryć, bo to ona z bratem schowali pierścień przed wojną, a po wojnie już go nie było w miejscu schowania. 

W czasie gdy Iza szuka wskazówek i informacji odnoście rodziny i pierścienia, my poznajemy historię jej rodziny i ich znajomych odległą o ponad 100 lat od czasów jej współczesnych. Poznajemy ich życie, troski, małżeństwa, prace, namiętności, zabawy, smutki i radości. Kobiety które musiały być silne, odważne, postępowe, być matkami i ojcami.

Czy Iza też pozna te historie? ... czy dowie się prawdy o pierścieniu?

Myślę że jak i większość z Was, książka mnie urzekła, wciągnęła w cudowny świat XIX - wiecznej szlachty, zrywy narodowościowe, miłości, a wszytko to opisane prostym, łatwym i lekkim językiem. Cała fabuła wprost zachęca do przewracania kartek, by dowiedzieć się co będzie dalej. Kartki książki tak szybko się przewracały, że ze zdziwieniem stwierdziłam że to koniec, a chcę więcej ... więc obowiązkowo trzeba sięgnąć po następne części. Cóż mogę powiedzieć, że książkę jak najbardziej polecam, jeżeli nawet ktoś nie lubi sag rodzinnych, to warto się przełamać i sięgnąć po tego typu literaturę. Gorąco polecam.

Moja ocena: 5,5/6




Książkę przeczytałam w ramach wyzwania 

sobota, 17 listopada 2012

Maria Kownacka - "Kajtkowe przygody"

TYTUŁ: Kajtkowe przygody
AUTOR: M. Kownacka
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 99
DATA WYDANIA: 1980

Nasz tytułowy Kajtek, to bocian, który po wypadnięciu z gniazda, był zbyt słaby i nie mógł polecieć razem z braćmi do ciepłych krajów. A tu zaczynają nastawać zimne dni, nasz Kajtek, postanowił zamieszkać w zagrodzie u Orczyków. Na podwórku zaczyna zaraz zaprowadzać porządki, aby wróble nie wyjadały zwierzętom jedzenia. Dzieci i dorośli bardzo go polubili, chodził z rodziną na wykopki, na grzyby do lasu, na zbieranie lnu, uczestniczył przy kiszeniu kapusty, nawet do mleczarni oddać mleko, i był traktorzystą. A i psoty się go różne trzymały, to chciał odgonić króliki i wpadł do dołu, to myśląc że to żaba chciał zjeść szmaciana lalkę, to podbierał chleb z masłem, a innym razem chciał podjeść ryb przeznaczonych do stawu. Tak to minęła zima naszemu Kajtkowi w obejściu Orczyków, a na wiosnę zaczęły wracać inne bociany, nasz Kajtek już nie czuł się taki samotny, wrócili bracia.

Czytając teraz tę książeczkę całkiem inaczej ją odebrałam niż będąc dzieckiem. Książka ciekawie przedstawia dawne życie na wsi, wykopki, prace w obejściu, zabawy dzieci bez telewizora czy komputera. Sama pamiętam z dzieciństwa wykopki u babci, jak piekliśmy potem ziemniaki na ognisku ... mmmmm ... pychota.  Bardzo ciekawa lektura.

Książkę przeczytałam w ramach akcji "Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa", 

wtorek, 13 listopada 2012

Mira Jaworczakowa - "Oto jest Kasia"

TYTUŁ: Oto jest Kasia
AUTOR: M. Jaworczakowa
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 182
DATA WYDANIA: 1996

Tak, oto jest Kasia: "Buzia rumiana, okrągła, trochę nadąsana. Oczy ciemne, ani ładne, ani brzydkie - takie sobie zwyczajne, szarobure; nos odrobinę zadarty, włosy proste, porządnie przyczesane. Do tego jeszcze spódniczka w kratę i sweter granatowy ...", a jaka jest Kasia? Kasia nudzi się, nie potrafi sama znaleźć sobie zajęcia, skarży na brata,  zawsze chce postawić na swoim - nawet płaczem, naśmiewa się z koleżanek, chce rządzić w klasie i chce żeby dziewczynki jej słuchały, zawsze pierwsza chce skakać na skakance i sama wymyślać zabawy, do tego jest najlepszą uczennicą w klasie, chce być w centrum zainteresowania: koleżanek, kolegów, pani nauczycielki, rodziców, brata, dziadzia, cioci, wszystkich - byle tylko ją chwalili i o niej mówili. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia i w szkole i w domu. Do klasy przychodzi nowa dziewczynka, której Kasia nie chce tolerować, ale klasa ją bardzo polubiła, jest koleżeńska, pożycza książki i nie skarży. W domu dzieje się jeszcze więcej, mama przywiozła coś ze sobą co to? ... to Kasi siostrzyczka - Agnieszka. Kasia czuje się odsunięta na bok, wszyscy tylko Agnieszka to, Agnieszka tamto, to dla niej i tamto, wszyscy w odwiedziny do Agnieszki - a Kasia? Kasia ma plan zwrócenia na siebie uwagi skoro, jej łzy nie pomagają trzeba wymyślić coś innego, opuszcza się w nauce, przynosi dwójki do domu - rodzice się tym martwią, jest coraz bardziej nieznośna, w szkole dokucza koleżankom i kolegom że nikt nie chce się z nią bawić - Kasia staje się samotna. Jedno wydarzenie zmienia Kasię - będzie musiała sama zostać z Agnieszką, a co się wtedy wydarzy ... to musicie przeczytać. Kasia się zmieni, poprawi oceny, zacznie być miła, pomocna i koleżeńska. A jak do tego doszło ... przeczytajcie.

Powiem że ja tej lekturki nie pamiętam, myślę że dzieci podczas jej czytania mają wyciągać wnioski, jak się nie zachowywać i co nie robić, jakie to może ponieść za sobą konsekwencje, a zmiany na lepsze będą doceniane i chwalone. Bardzo ciekawa książeczka.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...