Kochani bardzo Was przepraszam ... wiem zaniedbałam ostatnio i swój blog i Wasze, ale dni pędzą jak szalone, pomału przygotowania do świat, z córką chodzimy na roraty, a powiem Wam że sama jestem pod wrażeniem bo sama chce chodzić, choć myślę że to zasługa książeczek które dzieci dostawały na pierwszej mszy, a teraz na każdej mszy dostają obrazki do wklejania do książeczki. Córka w przedszkolnych jasełkach jest Matką Boską, więc szyję i kompletuję strój do jasełek, uczymy się roli i kolędy.
No i bańki ... zrobiłam już ich całe mnóstwo, i na bieżąco są rozdawane, w przyszłym roku muszę zacząć już w październiku :) a oto kilka ostatnich wyrobów ...
Tak naprawdę dopiero wezmę się za czytanie następnej części "Cukierni pod Amorem", recenzja pojawi się pewnie dopiero w przyszłym tygodniu.
A teraz dla Was piosenka, która myślę że większości z Was kojarzy się ze świętami :)


