![]() |
| źródło |
AUTOR: I. Mejza
WYDAWNICTWO: Oficynka
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 288
Oświęcim, mały prowincjonalny posterunek policji, umieszczony pomiędzy uliczkami w starym budynku, kto nie wie jak tu trafić może pobłądzić. To tu nasi policjanci na co dzień zmagają się z trudnymi przypadkami. Żar leje się z nieba, na komendzie brakło wody, w wyniku losowania (a i tak zawsze na niego pada) po wodę udała się stażysta Krzysztof Bućka, który trasę powinien objechać w pół godziny a wrócił po dwóch! Gdzie był? - po wodę, wypił kawę, zjadł pyszne lody (ale nie tylko on jest łakomczuchem, koledzy z posterunku również uwielbiają słodkości którymi chętnie się raczą) - na służbie! ale nie tylko, nasz stażysta podsłuchał staruszki w sklepie że na miejscowym cmentarzu znaleziono podwójnego nieboszczyka. Komisarz Ożegalski (wielbiciel kryminałów) okazał duże zainteresowanie sprawą, dwóch nieboszczyków w jednym grobie i to takim który miał być pusty. Policyjni technicy zabierając kości do analizy znaleźli w kącie grobowca małą karteczkę - list. Kto leży w tym grobie? Co zawiera znaleziony list? Kim są ludzie którzy chcieli wyremontować stary grób? Czy wiedzieli że w środku są trupy? Komisarz zleca przeszukanie spraw z archiwum, uważa że tam może kryć się rozwiązanie - dwadzieścia lat temu w mieście miał napad na jubilera, ani sprawców ani łupów nie odnaleziono. Czy komisarz miał racje? Czy odkryją czyje zwłoki zostały pochowane w grobie? Czy odnajdą skarb sprzed dwudziestu lat?
Bardzo fajny, lekki kryminał z domieszką humoru. Autorka zabrała nas do miasta które naznaczone jest swoją historią, ale nie odczuwamy tego, przechadzamy się po cmentarzu i uliczkami Oświęcimia. Bohaterowie wspominają co gdzie kiedy stało, i jak miasto się zmienia, na tylnej okładce książki od wewnątrz jest mapka miasta z zaznaczonymi na na niej ważniejszymi punktami - bardzo mi się to podobało. Nasi bohaterowie to bardzo ciekawe osobowości i policjanci i osoby im towarzyszące w sprawie to postacie barwne i nietuzinkowe. Język prosty, dialogi ciekawe, brak zbędnych i długich opisów, akcja być może nie pędzi w zawrotnym tempie, ale ma swój specyficzny klimat. Książkę czyta się szybko i ciekawie.
Moja ocena: 4/6
Bardzo fajny, lekki kryminał z domieszką humoru. Autorka zabrała nas do miasta które naznaczone jest swoją historią, ale nie odczuwamy tego, przechadzamy się po cmentarzu i uliczkami Oświęcimia. Bohaterowie wspominają co gdzie kiedy stało, i jak miasto się zmienia, na tylnej okładce książki od wewnątrz jest mapka miasta z zaznaczonymi na na niej ważniejszymi punktami - bardzo mi się to podobało. Nasi bohaterowie to bardzo ciekawe osobowości i policjanci i osoby im towarzyszące w sprawie to postacie barwne i nietuzinkowe. Język prosty, dialogi ciekawe, brak zbędnych i długich opisów, akcja być może nie pędzi w zawrotnym tempie, ale ma swój specyficzny klimat. Książkę czyta się szybko i ciekawie.
Moja ocena: 4/6
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Czytamy kryminały" (letnia abolicja)
