poniedziałek, 17 września 2012

Czesław Janczarski - "Jak Wojtek został strażakiem"

źródło
TYTUŁ: Jak Wojtek został strażakiem
AUTOR: Cz. Janczarski
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
STRON: 24
DATA WYDANIA: 1988  

Wierszowana historyjka, o małym dzielnym chłopcu - Wojtku, który chciał zostać strażakiem. Dowiadujemy się z książeczki o pięknych lśniących hełmach strażackich, toporkach, mundurach, o tym jak to dzielni strażacy mknął swoim wozem do pożarów, jacy są dzieli strażacy z OHP Kozie Różki. Jak potrafią pięknie grać na zabawie w remizie.
A nasz Wojtek, tak śni i marzy by zostać strażakiem, by mieć piękny hełm i jeździć wozem strażackim, chce być dzielnym strażakiem. Lecz komendant wąsaty, mówi że Wojtek zostanie strażakiem, gdy przemieni się w Wojciecha. Nie spodziewa się że to tak szybko się stanie, że mały Wojtek będzie dzielny, że uratuje małego Henia z pożaru. Jak Wojtek został bohaterem.
Jak to było, jak to się stało - przeczytajcie.

Gdy brałam z bibliotecznej półki tę książeczkę i zobaczyłam okładkę, pomyślałam że podobna do tej z mojego dzieciństwa, a może to ta sama :) Bardzo miło i fajnie czytało nam się o małym Wojtku i straży pożarnej. Po przeczytaniu książeczki córka zapytała 
- Czy ja też mogę zostać strażaczką?
- Tak, oczywiście - odpowiedziałam
Całe popołudniu po przeczytaniu książeczki bawili się w straż pożarną, córka udawała straż a syn za nią biegał ... nie muszę Wam mówić że pod koniec dnia wycie syreny strażackiej w domu osiągnęło swój poziom krytyczny ... wczoraj córka chciała być piosenkarką, dziś strażakiem (strażaczką ) ... a jutro?
Tak, książeczki w dzieciach wywołują fale marzeń i fascynacji. Sama książeczka pokazuje nam że warto marzyć, warto się starać ... bo marzenia się spełniają.
Książeczka nie tylko dla pierwszaków, myślę że dziecko w każdym wieku spędzi z nią miłe chwile ... i rodzicami.

Książka przeczytana w ramach akcji "Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa"

24 komentarze:

  1. W ogóle nie kojarzę tej książki ze swojego dzieciństwa.. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Patryczek uwielbia strażackie opowieści. Ach Ci chłopcy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba wszyscy po przeczytaniu tej książeczki chcieli być bohaterami i strażakami :)

      Usuń
  3. Ja z dzieciństwa jej nie pamiętam, ale czytałam niedawno razem z synem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło jest wracać razem z dziećmi do książeczek z dzieciństwa i sobie je przypominać.

      Usuń
  4. To moja książeczka z dzieciństwa:):):) Jejku nawet ta sama okładka. Ale mnie naszło na wspomnienia. Koniecznie muszę ją wyszperać gdzieś dla mojego Tymka:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się wydawało że to okładka z mojego dzieciństwa.

      Usuń
  5. Melanio, bardzo się cieszę,że przypominasz na swoim blogu o takich książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam bo biorę udział w akcji ""Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa", gdyby nie to to pewnie sięgnęłabym po nie gdy córka pójdzie do pierwszej klasy. A tak na spokojnie sobie je czytamy i jest przy tym dużo zabawy i wspomnień. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Heh, jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa! Strasznie zazdrościłam Wojtkowi, że został bohaterem i miał taką frajdę!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie bajeczki, z tą jednak nie miałam styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. sama dawno z takich książek wyrosłam, ale z pewnością młodszym czytelnikom przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię powracać do ulubionych książek z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz tez gdy czytamy z córką mam z tego frajdę. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Oj tak. Dzięki dzieciom przypominamy sobie książki dawno zapomniane :)

      Usuń
  10. Jak byłam mała, to mama mi kupiła tę książeczkę. Jak ja ją uwielbiałam! Ostatecznie strażakiem nie zostałam, ale przynajmniej wspomnienia zostały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciństwo obfitowało w zupełnie inną tematykę bajkową, aczkolwiek ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Również pamiętam z dzieciństwa :) z twórczości Pana Janczarskiego zdecydowanie wolałam Misia Uszatka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha! Pamiętam, że ja też chciałam pójść w ślady Wojtka! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam te ilustracje do dziś:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli mnie odwiedziłeś/aś, będzie mi miło jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza. Komentarze wulgarne i anonimowe, będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...