sobota, 8 czerwca 2013

Kornel Makuszyński - "Szatan z siódmej klasy"

źródło
TYTUŁ: Szatan z siódmej klasy
AUTOR: K. Makuszyński
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
DATA WYDANIA: 2010
STRON: 280

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jedna z najprzyjemniejszych lektur szkoły podstawowej. Wspaniale mi się ją czytało w szkole, i z takim nastawieniem przystąpiłam do powtórnego spotkania z bohaterami książki.

Józef Skwarek jako Adam Cisowski
w filmie " Szatan z siódmej klasy" z 1960 r.
(żródło)
Adam Cisowski - uśmiechnięty, niesforny, z rozmierzwioną czupryną na głowie, wzrok przenikliwy, sprężysty i silny, myślący logicznie, umie wysuwać wnioski z każdej - nawet najbardziej dziwnej sytuacji, uchodzi w szkole za osobę bardzo bystrą, koleżeński, dobrze się uczy, przez profesora Gąsowskiego nazywany diabłem i szatanem, siedemnastoletni uczeń klasy siódmej warszawskiego gimnazjum, jego rodzice: tato jest lekarzem a mama zajmuje się domem, ma czworo rodzeństwa - dwóch braci i dwie siostry. 

Adaś rozpracował system odpytywania uczniów z historii przez profesora Gąsowskiego, czyn ten wstrząsną profesorem, to była tajemnica skrywana przez niego latami, jednak profesor nie mógł gniewać się na tego przemiłego i uśmiechniętego chłopca, w końcu znalazł również odpowiedź dla profesora gdzie podziały się jego listy które niby wysłał do przyjaciół. Sława Adasia rozeszła się po całej szkole, pomógł kolegom z młodszej klasy i odnalazł przyszywane sto złotych, w swojej klasie odnalazł zagubione pióro. Ta sława nie pozostałą obojętna dla profesora Gąsowskiego,
Kadr z filmu "Szatan z siódmej kasy"
z 1960 r.
postanowił ze swoim problemem zwrócić się do Adasie, zaprosił go do swojej ojcowizny na wieś Bejgole koło Wilna, gdzie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Adaś nie był zdecydowany na wyjazd z profesorem na wieś, miał jechać z rodzicami nad morze, ale jedne fiołkowe oczy "kozy" przekonały go do wyjazdu. Sam nie wiedział w co się pakuje, co przyniesie mu ten wyjazd.
Dworek we wsi Bejgole był stary i zaniedbany, a rządy sprawował tam brat profesora Gąsowskiego - Iwo z żoną Ewą i córką Wandą. To tu zaczęły dziać się dziwne rzeczy jak ... kradzież drzwi, tak, tak, pewnie Was dziwi to - drzwi, ale to właśnie podążając tym tropem Adaś odkrył że we dworze mieszkał kiedyś żołnierz francuski z armii napoleońskiej, to on pozostawił wskazówki na drzwiach - gdzie ukrył skarb. Adaś będzie musiał nie tylko odnaleźć skarb, ale także stawić czoło rzezimieszkom którzy chcą odnaleźć i wykraść skarb. Czy Adaś podoła zadaniu które na niego czeka?  Czy spotka tego lata coś więcej niż tylko zagadkę do rozwiązania?

Mogę powiedzieć jedno - przecudowna książka, dla młodzieży, z wątkiem detektywistycznym, z humorem, pierwsza miłość, zagadka, to może zachęcić do czytania i nie tylko uczniów jako lektura, powrót po latach bardzo przyjemny. Uważam że książka bardzo trafiona jako lektura szkolna. Mam nadzieję że jeszcze wiele lat będzie wciągającą książką.

Kadr z filmu "Szatan z siódmej klasy"
z 1960 r. (źródło)
Jak by to nie było, taka książka nie mogła przejść nie zauważona przez świat filmowy i tak w 1960 roku
 Maria Kaniewska wyreżyserowała film pod tym samym tytułem co książka "Szatan z siódmej klasy" gdzie główne role zagrali Józef Skwarek (Adaś), Stanisław Milski (prof. Gąsowski), Pola Raksa (Wanda), film jako drugi w historii został zgłoszony do Oskarów. Powiem Wam w sekrecie że film darzę wielkim sentymentem,  po obejrzeniu filmu podkochiwałam się w Adasiu :)

Kadr z filmu "Szatan z siódmej klasy"
z 2006 r. (źródło)
W 2006 roku Kazimierz Tarnas powtórnie wyreżyserował film "Szatan z siódmej klasy", gdzie tym razem główne role zagrali Bartosz Fajge (Adaś), Wojciech Malajkat (prof. Gąsowski), Katarzyna Bator (Wanda), oczywiście oglądałam film obowiązkowo, nie tylko przez wzgląd na sentyment do starego filmu, ale także dla pana Malajkata, którego bardzo lubię.  Niestety jednak sentyment pozostał do starej wersji, w nowszej brakło całego uroku, brakło tego czegoś, tego czym urzekała stara wersja.

Jednym słowem zachęcam do przeczytania książki i oglądnięcia obu filmów, wspaniały powrót i wspomnienia.

Moja ocena: 6/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

17 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale prawie nie pamiętam "Szatan z siódmej klasy". Musze to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna lektura i gdybyśmy takich w szkole mieli więcej, może odsetek osób czytających byłby większy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem książkę i zaraz po "Ani z Zielonego Wzgórza" to moja ulubiona lektura ze szkoły podstawowej :) Oglądałem tylko film 2006 i nie byłem specjalnie zadowolony.

    Zapraszam do siebie: http://recenzje-daniela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam film "Szatan z siódmej klasy" bardzo go lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę mnóstwo razy i zawsze wracam do niej z tą samą przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet to jeszcze pamiętam :D:D Uśmiałam się, gdy ją czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu czytana, ale pozostała w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za powrót do młodości

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym powróciła do tej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też wkrótce przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba muszę przypomnieć sobie tę książkę bo pamiętam już tylko ogólny zarys fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tę lekturę :) Niedawno oglądałam po raz kolejny film na podstawie książki i jak zawsze świetnie się bawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. To lektura mojego dzieciństwa :) Mam do tej książki wielki sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wprost przepadałam za "Szatanem z siódmej klasy"! Książka i pierwsza wersja filmu przywołują miłe wspomnienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To świetna książka, a i film widziałam kilkakrotnie. Z linkiem zapraszam do wyzwania z kryminałami polskimi, wszak "Szatan..." jak nic kryminalne ma zapędy :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Link odnotowałam. Szkoda by taka recenzja przepadła w niebycie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Filmu chyba nie oglądałam, ale książkę jak najbardziej czytałam - raz jako lekturę w podstawówce, a drugi, kiedy mój młodszy brat miał ten tytuł jako lekturę. Pamiętam, że za tym drugim razem "Szatan..." podobał mi się trochę mniej, ale jak się tak dłużej zastanowić, to chyba od niego zaczęło się moje zamiłowanie do zagadek w literaturze i kryminałów (potem była Chmielewska - Janeczka i Pawełek) :).

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli mnie odwiedziłeś/aś, będzie mi miło jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza. Komentarze wulgarne i anonimowe, będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...