środa, 9 września 2015

Abby Clements - "Wytwórnia Smakowitych Lodów Vivien"

źródło
TYTUŁ: Wytwórnia Smakowitych Lodów Vivien
AUTOR: A. Clements
WYDAWNICTWO: ZYSK
DATA WYDANIA: 2015
STRON: 360

Vivien - już ma swoje lata, pochowała męża, a radość dają jej wnuczki, Imogen i Anna. Ale jej największą chlubą jest lodziarnia Sunset 99s, którą założyła razem z nieżyjącym mężem w latach pięćdziesiątych. To tu żyła, poznawała ludzi, przyjaciół, to miejsce dawało jej siłę i motywowało do działania, przynosiło ukojenie. Włączyła się w działalność społeczną - pomagała okolicznym mieszkańcom i ich wspierała, znało ją prawie całe miasto, z czasem ludzie przychodzili do lodziarnia na pogawędki i po rady, coraz rzadziej na lody.

Imogen - ukończyła studia z  fotografii, przez długi czas szukała pracy, wysłała setki ofert - niestety nawet nie została zaproszona na jedną rozmowę, nie mogła znieść ciągłego nadzorowania przez mamę wyjechała do Tajlandii. Zamieszkała na wyspie Koh Tao tam zarabia na bieżące życie robiąc tatuaże i robi zdjęcia przygotowują swój autorski projekt. Takie życie jej odpowiadało, a u jej boku pojawił się Luka, tak samo jak ona szukający swojego miejsca w życiu.

Anna - to ta stateczna siostra :) ma dwadzieścia osiem lat, awansowała na kierownicze stanowisko, oszczędzała każdy grosz, wzięła kredyt i ma - tak, własne, upragnione gniazdko, własne mieszkanko. Do którego wprowadza się ze swoim chłopakiem Jonem, który jest po rozwodzie, a odwiedza ich od czasu do czasu syn Jona - Alfie. Anna dla chwil relaksu, dla najbliższych lubi gotować i eksperymentować w kuchni, sprawia jej to ogromną przyjemność.

Wszystko idzie swoim utartym tropem, Imogen swojej babci Vivien przesyła pocztówki z odległych miejsc, a Anna odwiedza ją tak często jak może. Nic nie zapowiadało że coś się może wydarzyć, ale tak bywa, takie jest życie - Vivien umiera. Rodzina bardzo to przeżywa, jej syn (ojciec Imogen i Anny) zamyka się  sobie, nie chce pogodzić się ze sprzedażą rodzinnego domu, a do tego namawia go brat. A lodziarnia - tą w spadku dostają wnuczki Vivien - Imogen i Anna. Same nie wiedza co z nią zrobić, obie mają ułożone swoje życie, Imogen chce wracać do Tajlandii, a Anna ma stabilną pracę, ale trudno jest im się z nią rozstać, wspomnienia i babci do niej przywiązanie, lodziarnia była dla niej całym światem. A dla nich?

Co zrobią Imogen i Anna? Sprzedadzą lodziarnię czy zainwestują w nią i otworzą własny interes? Czy stać je będzie na to? Czy podejmą dobre decyzje? Co z ich życiem osobistym?

Wspaniała, lekka, ciepła, miejscami wesoła, ale tak naprawdę o marzeniach, w których wspomnienia mają wiele do powiedzenia, pełna emocji - porywa od pierwszej do ostatniej kartki, podnosząca na duchu:) Opowieść o rodzinie, o ich codziennych perypetiach, powiązaniach, wspomnieniach, niepowodzeniach i sukcesach, smutkach i radościach, miłościach, o dążeniu do celu, wspieraniu się - taka opowieść o nas samych, o takim codziennym życiu. Bohaterowie ciekawi i wyraziści, opisy miejsc w których toczy się akcja, niesamowite - miałam wrażenie jak bym tam była - Anglia, Włochy, Tajlandia. Książka gdzie słodkie lody otaczają wszystkich, może i jest słodko, ale kto nie lubi lodów :) Autorka lekkim stylem zaprosiła nas w progi tej niezwykłej rodziny, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością, a przyszłość ... ma słodki smak:) jeżeli lubicie takie połączenia to zapraszam do lektury.

Wiecie co? - mam ochotę na lody :) A Wy ?

Moja ocena: 5/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


15 komentarzy:

  1. Jestem już po lekturze tej książki i również mi się spodobała. Niebawem opublikuję swoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją recenzję :) ciesze się że Ci się podobała :)

      Usuń
  2. Chyba mnie przekonałaś! :D

    www.ja-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i książkę gorąco polecam :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie klimatycznie i nostalgiczne powieści. Chciałabym po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Cię do niej zachęciłam, warto :)

      Usuń
  4. Ja zawsze mam ochotę na lody :P Na książkę zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie ciągnie do tej ciepłej powieści:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie jestem przekonana :) coś mnie "Uwiera" przy tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja akurat lodów nie lubię :)
    Co do samej książki, zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi naprawdę fajnie. Lubię takie klimaty ;) Wiem, temat setki razy przerabiany, ale nie ma nic lepszego niż jesień za oknem, kocyk, herbata i taka właśnie książka ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli mnie odwiedziłeś/aś, będzie mi miło jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza. Komentarze wulgarne i anonimowe, będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...