poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Nello Castello, Attilio Negrisolo - "Ojciec Pio. Cud Eucharystii"

źródło
TYTUŁ: Ojciec Pio. Cud Eucharystii
AUTOR: N. Castello, A. Negrisolo
WYDAWNICTWO: PROMIC
DATA WYDANIA: 2015
STRON: 184

Święty Ojciec Pio ur. 25 maja 1887 roku w Pietrelcinie, zm. 23 września 1968 roku w San Giovanni Rotondo. Już od najmłodszych lat ukierunkował swoją życiową drogę, od piątego roku życia miał widzenia Jezusa i Maryi, a ukończywszy trzecią klasy szkoły podstawowej rozpoznał swoje powołanie za sprawą młodego kapucyna który przybył do jego wioski by zbierać datki. Chcąc wstąpić do zakonu młody Ojciec Pio musiał uzupełnić wykształcenie, do tego potrzebne były pieniądze, w tym celu jego ojciec udał się do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu pracy. Po zdobyciu wymaganego wykształcenia 6 stycznia 1903 roku, w wieku piętnastu lat zostaje przyjęty do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów gdzie rozpoczął nowicjat. W dniu 22 stycznia złożył śluby zakonne i przyjął imię brata Pio, w 1907 roku złożył uroczyste śluby zakonne, a w 1910 roku został wyświęcony na kapłana. Od 4 września 1916 roku został przeniesiony do klasztoru kapucynów Matki Bożej Łaskawej w San Giovanni Rotondo, w międzyczasie był w parafii Matki Boskiej Anielskiej w Pietrelcinie gdzie stawał się coraz bardziej popularny za sprawą cudów których miał dokonywać, jego przełożeni przenieśli go ponownie do San Giovanni Rotondo. Tam Ojciec Pio został przewodnikiem duchowym wielu ludzi, a w 1940 roku rozpoczął budowę szpitala o nazwie "Dom Ulgi w Cierpieniu" który została otwarty w 1956 roku. W międzyczasie był odsunięty od sprawowania Mszy Świętej, nie mógł spowiadać,  nałożona była na niego kara kanoniczna, podejrzany był o: defraudacje pieniędzy przeznaczonych na budowę szpitala, samookaleczenia, chorobę psychiczną, niektórzy uważali go za oszusta, w latach sześćdziesiątych papież Paweł VI oddalił wszystkie oskarżenia przeciwko Ojcu Pio.
20 września 1918 roku na jego ciele ukazały się widoczne stygmaty, pięć krwawych ran w miejscach ran Jezusa Chrystusa. Według Fundacji Ojca Pio jego stygmaty zniknęły w dniu jego śmierci, nie pozostawiając śladów, a lekarze którzy go badali po śmierci stwierdzili że było ono całkowicie pozbawione krwi.
2 maja 1999 roku papież Jan Paweł II ogłosił Ojca Pio błogosławionym, a 16 czerwca 2002 roku wyniósł go na ołtarze jako świętego. W mszy kanonizacyjnej wzięło udział 300 000 ludzi.

Tę krótką notatkę biograficzną zaprezentowałam Wam nie po to by przedstawić suche fakty, ale pokazać jak od najmłodszych lat Ojciec Pio żył Chrystusem i Maryją, w ciągu życia szykanowany i posądzany o oszustwa, nie ugiął się, wierzył, czuł i żył Chrystusem i swoją matką Maryją. Wiedział że jego życie jest ściśle związane z Najwyższym, że to Jemu poświęci się, będzie Go czuł - Jego cierpienie, ból i radość. Papież Jan Paweł II podczas uroczystości beatyfikacyjnych "ukazał nam postać Ojca Pio jako kapłana i zakonnika danego na wzór całemu Kościołowi" [1], oraz jak wielkim był miłośnikiem Eucharystii.

Autorzy Nello Castello i Attilio Negrisolo to dwaj duchowi synowie Ojca Pio, przez wiele lat blisko z nim związani. Liczne spotkania i rozmowy pozwoliły autorom na dogłębne poznanie Ojca Pio i jego posługi kapłaństwa, z której to uczynił prawdziwe misterium. Przedstawiają nam poprzez analizę jego wypowiedzi  wszystko to co powiedział na temat Eucharystii. Dzięki temu że byli blisko z nim związani możemy dogłębniej poznać Ojca Pio, jego duszę, myśli i postawę wobec Jezusa Chrystusa, oraz jak był niezwykle żywym i pięknym świadkiem ofiary Chrystusa w Eucharystii na ołtarzu i Golgocie.

"Ojciec Pio Kapłan, Ojciec Pio Ofiara i Ojciec Pio Hostia, urzeczywistniał tajemnicę Ojca Pio Eucharystii." [2]

Dla Ojca Pio Msza Święta to było prawdziwe misterium, jego msze trwały nawet do czterech godzin, podczas których jednoczył i spajał się z Jezusem Chrystusem, był Jego żywym obrazem cierpienia. "Codziennie przez pięćdziesiąt lat podczas sprawowania Mszy świętej Ojciec Pio "przeżywał Kalwarię", nie tylko w obecności wiernych, ale - także w obecności nieba, aniołów, świętych i Maryi." [3] Podczas Mszy świętych Ojciec Pio nawiązywał także szczególne relacje z wiernymi, spotkania z nimi pozwoliły mu na nawiązywanie szczególnych przyjaźni i otwierać się przed nimi opowiadając o sobie i Chrystusie, wzywał by poszli w Jego ślady by byli Jego naśladowcami. Dzięki tym relacjom zaczął organizować grupy modlitewne, ponieważ odczuwał potrzebę przebywania i spotykania się w duchu jedności - tak powstały Grupy Modlitewne Ojca Pio.

"Jego Msza święta sprawowana razem z Jezusem za braci, była nieustannym Wielkim Piątkiem, oczyszczeniem z grzechu." [4]

"Ojciec Pio. Cud Eucharystii. Duchowość i życie eucharystyczne brata z Pietrelciny" to objętościowo niewielka książeczka, ale z wielką treścią. Ukazuje nam życie tego świętego, jego poświęcenie i jedność z Jezusem Chrystusem, oraz oddanie Maryi. Dowiadujemy się jakim przeżyciem była dla niego każda Msza święta, a spożywanie ciała Chrystusa traktował jak pokarm nie tylko dla duszy ale i ciała, jakim był kapłanem i jak ważne dla niego były spotkania z wiernymi.
Książeczkę czyta się bardzo dobrze, język prosty dzięki temu łatwiej jest nam poznawać i przeżywać życie Ojca Pio. W książce oprócz tego co chcieli nam przekazać i utrwalić autorzy, mamy również rozdział co mówił o Ojcu Pio Jan Paweł II, a na końcu książeczki mamy etapy życia Ojca Pio i wybranych kilka jego tekstów eucharystycznych.
Czy jest to książka dla każdego? - śmiem twierdzić że tak, dla tych co już poznali Ojca Pio będzie to dodatkowa gratka poznania go bliżej, dla tych co jeszcze nie - dzięki niej będą mogli go poznać. Dla mnie była to wspaniała lektura duchowa, którą czytałam powoli delektując się bliskością z Ojcem Pio i jego miłością do Jezusa w Eucharystii.
"Moje serce czuje się tak, jakby było przyciągane wyższą siłą, zanim zjednoczy się z Nim rano w Najświętszym Sakramencie. Mam taki głód i pragnienie, zanim Go przyjmę, że mało brakuje, abym nie umarł z niepokoju. (...) Co więcej, ten głód i pragnienie, zamiast zostać zaspokojone po otrzymaniu Najświętszego Sakramentu, ciągle coraz bardziej wzrasta. (...) Zapominam prawie, że jestem na świecie; dusza i serce nie pragną niczego więcej i zdarza się , że przez długi czas dobrowolnie nie pragnę niczego innego." [5]
Moja ocena: 5,5/6

[1] N. Castello, A. Negrisolo "Ojciec Pio. Cud Eucharystii" wyd. Promic, 2015, str. 5
[2] tamże str. 10
[3] tamże str. 33
[4] tamże str. 45
[5] tamże str. 167

Za możliwość przeczytania książki dziękuję pani Agnieszce z Wydawnictwa PROMIC




13 komentarzy:

  1. Lubię Ojca Pio, ale czytanie o nim mnie nie kręci :<

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojciec Pio jest dla mnie świętym, który wyjątkowo kojarzy mi się z moim dzieciństwem. Kiedyś, kiedy byłam na rekolekcjach otrzymałam od księdza książkę o tymże świętym. Zaczęłam ją czytać i...przepadłam. Jego stygmaty wyryły mi się w pamięci chyba na zawsze i do tej pory chętnie wracam do tej książki. Dlatego też chętnie poszerzę swoją wiedzę na temat Ojca Pio, tym bardziej, że książkę polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak polecam, naprawdę wartościowa pozycja dzięki której na pewno poszerzysz swoją wiedzę.

      Usuń
  3. Książek w jakiś sposób o tematyce religijnej nie czytam, więc spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za książkami religijnymi, tak więc pozycja nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam :) Rewelacyjna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Publikacja idealna dla mojej cioci, ona bardzo interesuj się tą postacią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie do końca moja tematyka, ale za to mojemu tacie powinna się spodobać. Może mu kiedyś sprawię taki prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja raczej spasuje, ale polecę tę książeczkę mojej sąsiadce, bo ona bardzo lubi czytać o żywotach świętych.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli mnie odwiedziłeś/aś, będzie mi miło jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza. Komentarze wulgarne i anonimowe, będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...