sobota, 3 sierpnia 2013

J.D. Robb - "Obietnica śmierci"

źródło
TYTUŁ: Obietnica śmierci
AUTOR: J.D. Robb
WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka
DATA WYDANIA: 2010
STRON: 408


Jeszcze jakiś rok temu nie wiedziałam że J.D. Robb  to nikt inny jak sama Nora Roberts. Oczywiście o Norze Roberts słyszałam, ale jakoś nie czytałam jej książek, dopiero niedawno sięgnęłam po pierwszą jej książkę - "Teraz i na zawsze" pierwszą część trylogii o mieście Boonsboro (TUTAJ - kilka słów o książce) - romans, mimo że przewidywalny bardzo dobrze mi się ją czytało. Tym razem szukając książki do wyzwania, postanowiłam poznać Norę Roberts od innej strony , ciekawe jaki będzie kryminał w jej wykonaniu?

W piwnicy eleganckiego bloku zostaje odnalezione ciało zamordowanej kobiety, zwłoki zostają zidentyfikowane - to policjantka Amaryllia Coltraine, dziewczyna policyjnego patologa Morrisa, zabita własnym paralizatorem, zarówno broń jak i paralizator zniknęły. Do wyjaśnienia zabójstwa zostaje przydzielona detektyw Eva Dallas, która jest przyjaciółką Morrisa. Eva rozpoczyna śledztwo, poznaje współpracowników z jednostki Amaryllis, jej kontakty na mieście, ludzi z którymi spotykała się na co dzień, przez wszystkich lubiana, zawsze uśmiechnięta, szczęśliwa. Dlaczego ktoś ją zabił? Czy coś wiedziała? W trakcie śledztwa wychodzi na jaw że Amaryllia w Atlancie była przez dwa lata związana z Alexem Rickerem, synem przestępcy, którego Eva Dallas wsadziła za kratki. Policjantka i przestępca, co mogło ich łączyć? Miłość czy interesy? W przededniu morderstwa Amaryllias i Alex spotkali się. Eva zaciska pętle, coraz więcej faktów wskazuje na mordercę ... Czy Eva odkryje zabójcę i jego motywy? Czy policjantka była zamieszana w brudne interesy? Kto i dlaczego zabił?

O ile romans autorki czytało mi się bardzo dobrzy, to kryminał - zmęczyłam. Fabuła dość ciekawa, choć wykonanie nie najlepsze, trochę chaosu i momentami dość zaskakujący język, który nie pasował mi do kobiety, główna bohaterka - pewna siebie, nie wzbudziła mojej sympatii, inni bohaterowi - bez wyrazu. Do tego w trakcie czytania odkrywałam różne wstawki science -fiction: latające samochody, powietrzne buty, zakład karny w kosmosie, utajnione komputery - zastanawiałam się - po co to? Może nie czuję klimatu bo w ręce wpadła mi 29 książka z cyklu o detektyw Evie Dallas (a jest ich 31), może i dlatego bohaterowi wydali mi się bez wyrazu bo w poprzednich książkach były ich historie i lepiej opisane charaktery.  Być może tak jest - ale ta część mnie nie porwała. Oczywiście nie zrażam się do autorki i w przyszłości jeszcze sięgnę po jej książki.

Moja ocena: 3,5/6

Baza recenzji Syndykatu ZwB

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
"Czytamy kryminały" (kryminał amerykański)

17 komentarzy:

  1. Może lepiej by było, gdyby ta pani pozostała jednak przy romansach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ale widocznie nie wszystkim dana umiejętność pisania wielu gatunków. W końcu wystarczy jeden a dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Najwidoczniej autorka nie odnalazła się w innym wizerunku,czasem tak się zdarza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dopiero teraz się dowiedziałam, że to Nora Roberts. Ale mi sprzedałaś informację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami tak bywa, że Nora Roberts pisze raz lepiej raz gorzej i widać, że akurat "Obietnica śmierci" niezbyt jej się udała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczynałam od Śmierć cię pokocha. Lubię te serie, choć mnie męczy w nich coś innego. W każdej NOra Roberts wstawia elementy jak Eve jest szczęśliwa z mężem (i te słodkawe wyznania). To ma być kryminał , a nie romans. Widać trudno się pisarce odciąć od innego gatunku.
    Co jakiś czas , tak czytam kolejne tomy, po kolei nie zdzierżyłabym takich słodkawych wzmianek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam pojęcia, że ta autorka pisze także pod pseudonimem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie ciągnęło mnie do twórczości Nory Roberts, jako że nie przepadam za romansami. I nie wiem, czy skuszę się na ten kryminał, skoro go zmęczyłaś. Swoją drogą, jaka ona płodna, już 31 książek z jednej serii. Ciekawe, czy ktoś przeczytał wszystkie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kiedyś, jakiś romans napisany przez N.Roberts, ale nie przypadł mi do gustu i więcej nie wróciłam do jej twórczości. Na razie mnie do niej nie ciągnie, a tym bardziej do kryminału, który jak piszesz jest jeszcze słabszy niż romanse wychodzące spod pióra tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam okazję przeczytać trzy kryminały Roberts, ale tylko jeden w pełni przypadł mi gustu. ciężko mamy się porozumieć z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kryminały, ale trochę szkoda mi czasu na słabe :) Za to zerknęłam jeszcze na tekst o "Teraz i na zawsze" i zamierzam sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam za tą autorką i raczej wolę dobre kryminały, więc z czystym sumieniem sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze Nory Roberts w tej odsłonie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za autorką i książka nie w moim guście, ale bardzo podoba mi się sama recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie mam przekonania do tej autorki, ta książka też raczej by mi się nie spodobała, ale może kiedyś dam się skusić na coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś średnio mnie ciekawi twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli mnie odwiedziłeś/aś, będzie mi miło jeżeli pozostawisz ślad w postaci komentarza. Komentarze wulgarne i anonimowe, będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...