wtorek, 30 lipca 2013

Sebastian Sarna - "Kubusiowe opowiastki"

źródło
TYTUŁ: Kubusiowe opowiastki
AUTOR: S. Sarna
WYDAWNICTWO: SKRZAT
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 216


Niedawno chwaliłam się Wam że wędruje do mnie książeczka "Kubusiowe opowiastki" dzięki dziewczynom z bloga KSIĄŻECZKI SYNKA I CÓRECZKI, oraz Wydawnictwu SKRZAT. Książeczka do nas dotarła i zabrałyśmy się (tzn: ja z córką) do czytania ...

Kubuś nazywany również Kubasem, jest już przedszkolakiem, ciekawy świata i wszystkiego co się wokół niego dzieje, ma wspaniałą wyobraźnią, mały psotnik. Potrafi rozmawiać z krasnoludkami, a dokładniej z jednym - Fąfarkiem - przez telefon, bawi się z Nowym Rokiem - lepią ze śniegu bałwanoraka, odwiedza go święty Mikołaj, rozmawia z zabawkami i zwierzętami, zadaje mnóstwo pytań na które oczekuje poważnych odpowiedzi, lubi wyścigówki oraz małe prezenciki, bardzo dobrze liczy, uwielbia wycieczki i zabawy z rodzicami. Kubuś jest wesołym i rezolutnym czterolatkiem uwielbiającym zabawy.

Piękna i cudowna książeczka, czytało nam się ją wspaniale. Krótkie, wesołe historyjki z życia Kubusia i jego rodziców dostarczyły nam wiele radości. Język jak najbardziej przystosowany do odbioru dla małych czytelników, bez trudnych słów, bardzo podobały nam się historyjki gdzie występowały gry słów (wiatrówka: kurtka, strzelba, choroba). Duże literki które umożliwiają czytanie również początkującym molikom książkowym. Do tego książeczka jest pięknie wydana: format A4, gruba okładka, a kartki w środku z grubego, kredowego papieru, ilustracje - piękne, kolorowe i wesołe, oddają klimat książeczki, każda kartka również ilustrowana - po bokach krasnoludkiem.  Książeczka bawi i uczy, historyjki wesołe i z morałem. Książeczka idealna na prezent, ucieszy i maluszków i rodziców - gorąco polecam .

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania książeczki dziękuję blogowi 




Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

niedziela, 28 lipca 2013

John Boyne - "Chłopiec w pasiastej piżamie"

źródło
TYTUŁ: Chłopiec w pasiastej piżamie
AUTOR: J. Boyne
WYDAWNICTWO: Replika
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 204


Bruno - dziewięcioletni chłopiec, na co dzień mieszkający w Berlinie, ma trzech najlepszych przyjaciół i siostrę która jest Beznadziejnym Przypadkiem, mieszka w pięknym, dużym - trzypiętrowym domu, gdzie może zjeżdżać po poręczy od samej góry pod same drzwi wejściowe, w domu bawi się w odkrywcę - bo dom ma wiele zakamarków. Wiedzie spokojne, beztroskie i ustatkowane życie. Pewnego dnia ten jego mały świat zawala się, jego ojciec jest oficerem w niemieckiej armii, a teraz tytułują go komendantem i muszą się przeprowadzić, to ważne dla kariery ojca. Nowy dom do którego trafiają nie podoba się Brunowi, ma tylko jedno piętro, nie ma dookoła sąsiadów i Bruno nie ma się z kim bawić. Jednak odkrywa coś za swoim oknem, dziwne domki a tam mnóstwo ludzi i dzieci, a wszystko otoczone drutem. Bruno zastanawia się co to za ludzie i że mają fajnie, dzieci się bawią, maja z kim porozmawiać a on co? - nie ma z kim, ale tam nie wolno mu chodzić to wyraźny zakaz ojca. Jednak pewnego dnia Bruno postanawia zostać odkrywcą i mimo zakazu wyrusza na przechadzkę wzdłuż ogrodzenia z drutu i gdy już miał wracać, bo nic ciekawego nie odkrył, nagle dokonał największego odkrycia - to chłopiec o imieniu Szmul, który ma taką samą datę urodzenia jak Bruno, mieszka tam w tym innym świecie, Bruno stopniowo odkrywa co to za świat - to obóz zagłady. Od tego momentu chłopcy spotykają się i rozmawiają: o swoim życiu, o swoich światach ... stają się najlepszymi przyjaciółmi ... trzymają się za ręce ... do końca.

Książka, o której trudno pisać, wzbudziła we mnie dużo emocji i łzy. Autor przedstawił nam wojnę widzianą oczami dwóch chłopców, Niemca i Żyda - ta sama wojna a jakże inaczej spostrzegana, okrucieństwo pokazane oczami dzieci. Książka która chwyta za serce, choć czyta się lekko bo autor operuje prostym językiem, ale jakże wymownym. Rzadko oglądam ekranizacje książek - ale film Marka Hermana z 2008 roku pod tym samym tytułem co książka, muszę obejrzeć - obowiązkowo. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej książki to nie ma na co czekać, pozycja godna polecenia, a nawet powiedziałbym że obowiązkowa do przeczytania.

Moja ocena: 6/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

czwartek, 25 lipca 2013

Dorota Kania - "Cień tajnych służb"

źródło
TYTUŁ: Cień tajnych służb
AUTOR: D. Kania
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 212


Ostatnio głośno zrobiło się w blogosferze o tej książce, przeczytałam kilkanaście opinii - jedne pozytywne, inne mniej, jednym słowem można powiedzieć że książka wywołała poruszenie. Co mnie skłoniło do sięgnięcia po tę książkę - zwykła ludzka ciekawość. Jak to było? Co się stało? Dlaczego? Czy książka dostarczy mi odpowiedzi na te pytania?

"Polityczne zabójstwa, niewyjaśnione samobójstwa, niepublikowane dokumenty, nieznane archiwa" ten krótki slogan z okładki książki - przyciąga nasz wzrok i wzbudza naszą ciekawość, w połączeniu z nazwiskami o których się czyta daje dużo do myślenia. Autorka przedstawia nam trzynaście osób które straciły życie w dziwnych i tajemniczych okolicznościach,  a niektóre sprawy są niewyjaśnione do dziś, nie znaleziono zabójców, dziwne samobójstwa. Osób które znamy z pierwszych stron gazet, telewizji, osób publicznych min: Marek Papała, Sławomir Petelicki, Krzysztof Olewnik, Jacek Dębski, Alicja i Piotr Jaroszewiczowie, Marek Karp, Andrzej Lepper, Jeremiasz Barański. Autorka przedstawia nam ich historie, oraz procesy śledcze które były prowadzone. Z informacji które udało się autorce uzyskać i nam przedstawić wyłania się obraz nie do końca klarowny, dziwne matactwa w sprawach, znikające dowody, powiązania ze światem przestępczym, a do tego we wszystkich sprawach w tle pojawiają nam się ludzie ze służb specjalnych nie tylko dawnych PRL-oskich, ale również ówczesnych, oraz osoby które teraz niejednokrotnie oglądamy na ekranach naszych telewizorów. Dlaczego niektóre sprawy zostały nie rozwiązane do dziś? Czy komuś na tym zależy? 

Rozdział czternasty "Śmierć w cieniu Smoleńska" - 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku przy podchodzeniu do lądowania rozbił się samolot Tu - 154M, na pokładzie którego znajdował się prezydent Polski Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią, oraz elita polskiego narodu: generałowie, przedstawiciele Sejmu, Senatu i Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, przedstawiciele Kościołów: katolickiego, prawosławnego i protestanckiego, osoby prywatne, oraz załoga samolotu. Katastrofa która wywołała wstrząs ogólnonarodowy. Co do procesu wyjaśniania katastrofy i całego przebiegu lotu, nie ma o czym mówić, na pewno nie powinno to wyglądać tak jak wyglądało, ale nie na tym skupia się autorka w rozdziale czternastym, a na dziwnych wypadkach i zgonach które następowały po katastrofie, niby nic dziwnego ludzie giną i umierają. Tak owszem, ale tutaj chodzi o osoby które miały coś wspólnego bezpośrednio z katastrofa lub które mogły w znaczący sposób wpłynąć na wyniki śledztwa. Dziwne - dlaczego co do całego wyjaśnienia katastrofy jest tyle wątpliwości i pytań?

Pani Dorota Kania przybliżyła nam najbardziej zagadkowe i najgłośniejsze zabójstwa i samobójstwa,  nie wyjaśnia i nie snuje domysłów, ale rzeczowo po przeanalizowaniu dokumentów z prokuratur, sądów i IPN -u (niektóre prezentuje nam w książce) opisuje zaistniałe sytuacje. Do tego książkę czyta się dobrze, jak reportaż, jednej rzeczy jakiej mi brakło w książce do przedstawionych historii - to zdjęcia, dzięki którym książka byłaby pełniejsza.

Książka nie do końca odpowiedziała na moje pytania, które zadawałam sobie przed rozpoczęciem czytania, a po zakończeniu powstało ich jeszcze więcej. Dlaczego w tak głośnych zabójstwach i samobójstwach tak wiele rzeczy zawiodło, były takie niedopatrzenia, powiązania osób znanych ze światem przestępczym. Czy komuś na tym zależało? Czy kiedyś poznamy prawdę? Nie wiem, ale na pewno książka dostarcza nam wiele informacji o których wcześniej nie wiedzieliśmy.

Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję pani Dorocie z Wydawnictwa M


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


wtorek, 23 lipca 2013

Olga Rudnicka - "Drugi przekręt Natalii"

źródło
TYTUŁ: Drugi przekręt Natalii
AUTOR: O. Rudnicka
WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka
DATA WYDANIA: 2013
STRON: 496


Uwielbiam książki pani Olgi Rudnickiej, udało mi się przeczytać prawie wszystkie jej książki i bardzo przypadły mi do gustu, a po przeczytaniu książki "Natalii 5" pokochałam siostry Sucharskie. Jak tylko dowiedziałam się że jest druga część o przygodach Natalii wiedziałam - na pewno ją przeczytam i jest, zgarnęłam ją z biblioteki, odrzuciłam inne książki i zabrał się do czytania ...

Siostry Sucharskie - poznały się dwa lata wcześniej, kiedy to zmarł ich ojciec - Janusz Sucharski pojawiły się na odczytaniu testamenty szanownego tatusia, który okazało się być bigamistą i miał pięć córek, dziewczyny o sobie nie wiedziały, a żeby mu się nie myliło wszystkie miały na imię Natalia. Zamieszkały wspólnie w posiadłości ojca w Mechlinie. Jakie są siostry Sucharskie, no cóż różne opinie o nich krążą - apodyktyczne, zaborcze,  kłótliwe, lepiej im się nie sprzeciwiać, lubiące mieć kontrolę nad wszystkim, stojące murem za sobą.


Janusz Zawada - starszy miły pan, były wspólnik ojca sióstr Sucharskich, którego to teraz po śmierci ojca siostry odwiedzają i spędzają z nim wspólnie święta, pan Janusz został przyszywanym dziadkiem. Ale czy w rzeczywistości to naprawdę starszy, miły pan?
Pewnego dnia dziewczyny zdają sobie sprawę z tego że nie miały żadnej wiadomości pd pana Janusza ani nie odbiera telefonu, zaniepokojone tym stanem postanowiły do niego pojechać (pojechały trzy Natalie) - a tam, pod domem policja, pogotowie, w mieszkaniu pana Janusza znajduje się trup bez ... głowy, ale pana Janusza nie ma. Policja wszczyna śledztwo oraz poszukiwania pana Janusza, niestety odnajdują jego ciało. Zrozpaczone siostry nie dają wiary tym doniesieniom, uważają że pan Janusz żyje, a maja ku temu kilka powodów. Niestety policja potwierdza że pan Janusz nie żyje, siostry dziedziczą wszystko po panu Januszu, w tym zabytkową szkatułkę której w żaden sposób nie można otworzyć.  Kto nie może ten nie może, dzieci Natalii - Anielka i Przemek dali sobie radę, o czym w odpowiednim czasie poinformowały mamę i ciocie, a tam ... brylanty, pięćdziesiąt sztuk. Siostry Sucharskie postanowiły dowiedzieć się co to za brylanty, skontaktowały się z Krzysztofem Borowiakiem - antykwariuszem który ich nie cierpi, ale czego nie robi się dla pieniędzy. Jak się okazuje o brylantach ktoś wie, chce je przejąc, siostry są w niebezpieczeństwie, giną następni ludzie. Kto chce zdobyć brylanty? Czy osobista ochrona sióstr z policjantów (bardzo osobista :)) im pomoże? Ciąża - kto? 

Ponowne spotkanie z siostrami Sucharskimi było oszałamiające, warto dla tej książki zerwać noc. Autorka raczy nas nie tylko wspaniałą intrygą kryminalną, ale również niesamowitymi siostrami, które potrafią zagmatwać każdą sytuację, do tego mają cięte języki i stoją za sobą murem. Lekki język, zabawne dialogi, zwariowani bohaterowie, akcja która pędzi nie daje nam się nudzić. Po prostu rewelacyjna książka, która obowiązkowo należy przeczytać. Liczę że pani Olga ponownie zabierze nas do Mechlina i uraczy nas następnymi przygodami sióstr Sucharskich. Książka obowiązkowo do przeczytania, nie tylko na letni czas.

Moja ocena: 6/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
"Trójka E-Pik" (lekkie, wakacyjne czytadło)
"Czytamy kryminały" (abolicyjnie - I-II kryminał polski)

sobota, 20 lipca 2013

Steve Berry - "Grobowiec cesarza"

źródło
TYTUŁ: Grobowiec cesarza
AUTOR: S. Berry
WYDAWNICTWO: Sonia Draga
DATA WYDANIA: 2012
STRON: 512


To już szósta książka Steva Berrego z serii o Cottonie Malone, byłym agencie Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, który teraz prowadzi antykwariat w Kopenhadze. Mimo emerytury ciągle wyrusza na poszukiwania skarbów, odkrywa tajemnice i pomaga przyjaciołom wychodzić z różnych tarapatów. 

Cotton Malone pewnego dnia dostaje wiadomość i loguje się w internecie, tam widzi w relacji na żywo że ktoś porwał jego przyjaciółkę Cassiopeję Vitt i ją torturuje. Cassiopeia powiedziała porywaczom że dała coś Cottonowi na przechowanie, oni chcą by im to dostarczył, jednak Cotton nic nie dostał od Vitt, wie że przyjaciółka ściąga go na pomoc. Nim jednak do niej dotrze spotka się ze swoją byłą szefową z wywiadu i Rosjaninem który z nią współpracuje, nakreślają mu sytuację w jakiej znalazła się Cassiopeia - chce pomóc przyjacielowi odnaleźć porwanego syna, jej przyjacielem jest zbiegły z Rosji naukowiec który teraz mieszka w Chinach, Rosjanie chcą go uciszyć, Chińczycy dostać i wykorzystać, gra idzie o władzę nad  Chinami. Starożytna lampa w kształcie smoka zawiera coś co chce dostać wielu ludzi - dzięki temu będą mogli udowodnić pewną teorię, która może zmienić cały świat i układ sił. Cotton i Cassiopeia wyruszają do Chin, odwiedzają Muzeum Terakotowej Armii, grobowiec pierwszego cesarza Qin Shin, poznają starożytne bractwo Ba, są w samym środku walki o władzę w Chinach, do tego dawny znajomy który niby im pomaga a jednak krzyżuje nie raz plany. Co zawierała lampa? Czy odnajdą dziecko? Jaka droga czeka Chiny? 

Świetnie czytało mi się tę część przygód o Cottona Malone, po wcześniejszej części gdzie wiało trochę nudą ("Paryska wendeta" - TUTAJ kilka sów o niej), autor znów pokazał swój kunszt i zamiłowanie do przygody połączone z historią. Wartka akcja, brak zbędnych opisów, w ciekawy sposób przytoczone wątki historyczne, walka wywiadów, tajne bractwo, trochę wątku miłosnego - to dało w efekcie książkę którą czyta się jednym tchem, lekko i z zainteresowaniem.  Oczywiście jak zdajemy sobie sprawę książka to fikcja, w której autor wykorzystuje znane fakty historyczne czy też miejsca, dodatkowym atutem książki jest na końcu rozdział "Od Autora" w której to mamy opisane i oddzielone fakty od fikcji. Jeżeli macie ochotę na przygodę z historią, to zapraszam do sięgnięcia po tę książkę, jak i inne książki Steva Berrego. 

Moja ocena: 5,5/6

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: 
"Trójka E-Pik" (książka której akcja dzieje się w Chinach)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...